Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Gładysz: Czuję, że robię postępy

17-letni Maciej Gładysz zakończył oficjalne testy serii FIA Formula 3 dwoma dniami jazd na słynnym, włoskim torze Imola.

Maciej Gładysz, ART Grand Prix

Maciej Gładysz, ART Grand Prix

Polak oficjalnie zadebiutuje w przedsionku Formuły 1 podczas marcowych zmagań o Grand Prix Australii, ale już za trzy tygodnie czekają go ostatnie wyścigi debiutanckiego sezonu w cyklu Eurocup-3.

Po dwóch dniach spędzonych w Jerez de la Frontera i kolejnych dwóch w Barcelonie trzydziestu kierowców FIA F3 przez dwa ostatnie dni testowało swoje 380-konne bolidy na włoskiej Imoli.

Dla podopiecznego francuskiego zespołu ART Grand Prix i Akademii Motorsportu Orlen oznaczało to naukę kolejnego nowego obiektu, w dodatku w trudnych, zmiennych warunkach.

Jedyny Polak w stawce zakończył ostatnie testy pokonując w sumie 138 okrążeń i wykonując zarówno przejazdy kwalifikacyjne, jak i symulacje wyścigów.

Choć ten etap jego przygotowań do przyszłorocznego debiutu w przedsionku Formuły 1 dobiegł końca, tarnowianin ma jeszcze przed sobą wielki finał sezonu Eurocup-3, który odbędzie się w połowie listopada w Barcelonie.

Maciej Gładysz, ART Grand Prix

Maciej Gładysz, ART Grand Prix

- To były bardzo dobrze przepracowane testy - mówił Maciej Gładysz. - Cały czas uczę się nowego dla mnie auta, ale czuję, że robię postępy z każdym okrążeniem. Podczas tych sześciu dni kończyłem poszczególne sesje zarówno na czele, w środku, jak i w głębi stawki, ale te pozycje nie mają większego znaczenia, ponieważ w trakcie testów kierowcy realizują skrajnie różne programy, szczególnie debiutanci.

- Prawdziwy układ sił poznamy tak naprawdę dopiero w Australii, ale dla mnie najważniejsza jest nauka i dobra praca, jaką wykonaliśmy razem z zespołem. Imola zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie, choć warunki były tutaj bardzo trudne.

- Jeździliśmy zarówno na mokrym, przesychającym, jak i na suchym torze, na którym zaliczyłem swoje pierwsze symulacje wyścigu na pośredniej mieszance opon Pirelli. To było bardzo cenne doświadczenie.

- Nie mogę już doczekać się pierwszych wyścigów w Australii, ale teraz skupiam się już na jak najlepszym przygotowaniu do mojego ostatniego startu w cyklu Eurocup-3. Dziękuję nie tylko mojemu zespołowi, partnerom i rodzinie, ale także kibicom, na których wsparcie zawsze mogę liczyć.

Czytaj również:

informacja prasowa

Poprzedni artykuł Prawie 2000 kilometrów Gładysza

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry