Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
FIA F3 Spielberg

Sztuka pokłada nadzieje w przyszłości

Malowniczy tor w Spielbergu gościł kierowców Formuły 3 w miniony weekend. Kacper Sztuka nie uniknął przygód, lecz mimo to Polak zanotował spory progres w wyścigu głównym.

Kacper Sztuka

Kacper Sztuka

Piątkowy trening wprowadził nieco zamieszania z powodu dwóch różnych mieszanek opon, które FIA dopuściła po raz pierwszy w tym sezonie. Późniejsze kwalifikacje niestety nie ułożyły się po myśli Kacpra. Kilka błędów na najszybszym okrążeniu były kosztowne i do obu wyścigów dawały dopiero dwudziestą piątą pozycję startową.

Sprint zakończył się dla Polaka już w pierwszym zakręcie. Po dobrym starcie został uderzony przez rywala, który najpierw został wypchnięty przez inny bolid. W efekcie samochód MP Motorsport #8 miał uszkodzone tylne zawieszenie i nie mógł kontynuować jazdy.

Dużo lepiej ułożył się niedzielny wyścig główny. Po starcie Polak był uwikłany w walki na początku trzeciej dziesiątki. Po uspokojeniu sytuacji przez kilka następnych okrążeń zdołał lepiej zarządzać oponami niż rywale. Dzięki temu w drugiej połowie wyścigu Kacper miał dużo lepsze tempo, które pozwoliło przebić się finalnie na 16. miejsce.

Rywalizacja w Austrii okazała się dla nas trudna, ale jednocześnie dała sygnały, że zmierzamy w dobrym kierunku. Chciałbym przede wszystkim podziękować zespołowi MP Motorsport za świetną pracę w ostatnich dniach. Po rundzie w Barcelonie zweryfikowaliśmy wszystkie ustawienia, przez co samochód był bardzo szybki w miniony weekend - mówił Sztuka.

Nie udało mi się tego wykorzystać w kwalifikacjach przez własne błędy. Sprint okazał się podwójnie pechowy, bo po dobrym starcie zakończyłem ściganie już w pierwszym zakręcie po uderzeniu przez rywala, które uszkodziło mój samochód. Na dodatek zmarnowaliśmy tam nowy komplet opon - zaznaczył.

Reszta stawki zachowała go na niedzielę, dlatego musiałem przetrwać początek wyścigu głównego. Dobre zarządzanie pozwoliło utrzymać tempo do samego końca, dzięki czemu udało się podgonić kilka pozycji. Środek stawki to wciąż nie jest szczyt marzeń, ale z dużą motywacją podchodzę do kolejnej rundy na Silverstone. Dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie, a partnerom z Grupy ORLEN i Extral Aluminium za zaangażowanie, które pozwala mi kontynuować starty - podsumował.

informacja prasowa

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Browning liderem po perfekcyjnym wyścigu
Następny artykuł Sztuka chce utrzymać progres

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska