Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Mitch Evans, Jaguar TCS Racing

Mitch Evans, Jaguar TCS Racing

Autor zdjęcia: Simon Galloway / LAT Images via Getty Images

Triumf w E-Prix Miami był dla Nowozelandczyka pierwszym od ubiegłorocznego  wyścigu w Berlinie i drugim po Sao Paulo. Tym samym Evans po raz kolejny pokazał, że albo wygrywa wszystko, albo nic. Na przestrzeni obecnego i ubiegłego sezonu dwukrotny wicemistrz świata trzykrotnie był najlepszy i tylko sześć razy zdobywał punkty.

Drugie miejsce w Stanach Zjednoczonych zajął Nico Muller, który na kolejne podium w Formule E czekał pięć lat, od E-Prix Walencji 2021. Niespodzianki na podium nie sprawił tylko sklasyfikowany na trzecim miejscu Pascal Wehrlein.

Po dwóch pierwszych rundach sezonu Nick CassidyJake DennisOliver Rowland uciekli rywalom szybko budując swoją przewagę w klasyfikacji generalnej. Jak się okazało, cała trójka straciła ją podczas jednego weekendu. Cassidy był 16., Dennis 10., a Rowland 12.

Tuż za czołową trójką uplasował się Joel Eriksson, ustanawiając swój najwyższy finisz w karierze. Dla Szweda był to wprawdzie 13. wyścig, jednak jeszcze nigdy nie miał okazji przystąpić do pełnego programu w Formule E.

Po tym, jak w zeszłym roku Dan Ticktum pokazał, że stać go na więcej niż zamykanie stawki, w tym sezonie ma już trzy nieukończone wyścigi z rzędu. Bez punktów pozostają także Lucas di GrassiFelipe Drugovich.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Cassidy zwycięża i zostaje liderem

Najciekawsze komentarze