Ostatnia szansa i mistrzostwo świata
Oliver Rowland wyjaśnił, jak wykorzystał swoją ostatnią szansę by zostać mistrzem świata Formuły E w sezonie 2024-25.
Jeszcze dwa lata temu kariera Brytyjczyka wisiała na włosku. Rowland przystąpił do sezonu 2022-23 kontynuując rok wcześniej wznowioną przygodę w Mahindra Racing. Niestety fotel stracił już po połowie sezonu.
- Największa zmiana przyszła dwa lata temu, gdy przerwałem starty w trakcie sezonu – powiedział po zakończeniu sezonu w Londynie. - Doszedłem do punktu, w którym nie czerpałem z tego radości, straciłem motywację i wiedziałem, że raczej nie osiągnę wyników, których oczekiwałem.
- Podjąłem duże ryzyko, podejmując tę decyzję. Dzięki temu uświadomiłem sobie, że muszę zrobić wszystko właściwie i w pełni wykorzystać okazję z Nissanem – to była moja ostatnia wielka szansa w Formule E.
Jego powrót do Nissana okazał się strzałem w dziesiątkę. Pomimo, że opuścił dwie rundy w Portland, zajął czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej z dorobkiem dwóch zwycięstw i siedmiu podiów.
Oliver Rowland, Nissan Formula E Team
Autor zdjęcia: Alastair Staley / LAT Images via Getty Images
Wyniki te okazały się jednak dopiero wstępem do mistrzowskiego sezonu. Oliver Rowland już od pierwszych wyścigów tego sezonu był głównym pretendentem do zdobycia tytułu, a jego dalsza dominacja nasunęła pytanie nie czy, a kiedy po niego sięgnie.
- W zeszłym roku nie nakładaliśmy na siebie ogromnej presji – kontynuował. Nie mieliśmy najlepszego samochodu pod względem osiągów, więc przyjęliśmy mentalność uczenia się i potraktowaliśmy to jako rok budowy. Potem chodziło o to, by stworzyć najlepszą kampanię, zrozumieć, co jest potrzebne do zwycięstw w Formule E i wyciągnąć wnioski z przeszłości.
- Najważniejsze w zespole jest to, że wszyscy ciągle chcą być lepsi. Informacja zwrotna nigdy nie jest odbierana osobiście, to zawsze szansa na rozwój. Jest głód postępu, wiemy, że nie wygramy każdego weekendu, ale mamy dobre wyobrażenie o możliwościach i umiemy zarządzać celami.
- Kierownictwo uwierzyło we mnie, kiedy wróciłem do Nissana i zawsze czułem ich wsparcie. Zmieniła się większość głównych inżynierów, ale Tommaso Volpe i Dorian Boisdron znakomicie zrekrutowali ludzi z odpowiednią mentalnością.
- Trzeba było dopracować mnóstwo czynników, więc ogromne uznanie dla zespołu za to, że skompletował wszystko i dał mi szansę wykonania zadania.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze