Formuła 1
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
FP1 za
76 dni
11 cze
-
14 cze
FP1 za
83 dni
WRC
12 mar
-
15 mar
Wydarzenie zakończone
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
61 dni
RSMP
17 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
27 dni
W
Rajd Nadwiślański
08 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
48 dni
MPRC
W
Słomczyn
24 kwi
-
26 kwi
Kolejne wydarzenie za
34 dni
W
Poznań
29 maj
-
31 maj
Kolejne wydarzenie za
69 dni
Zobacz pełną wersję:

Vergne krytykuje strategię zespołu

akcje
komentarze
Vergne krytykuje strategię zespołu
Autor:
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
17 lut 2020, 17:05

Jean-Eric Vergne stwierdził, że bałagan w strategii zespołu DS Techeetah podczas Mexico City E-Prix sprawił, że on i zespołowy kolega Antonio Felix da Costa drugi wyścig z rzędu wzajemnie sobie przeszkadzali.

Przed rywalizacją w Meksyku da Costa stwierdził w wywiadzie, iż nie żałuje ostrych słów użytych w komunikatach radiowych podczas rundy w Chile, kiedy w ekspresyjny sposób określił zachowanie Vergne'a jadącego uszkodzonym samochodem.

Czytaj również:

W Mexixo City panujący mistrz FE - Jean-Eric Vergne oraz da Costa zostali dwukrotnie poinstruowani, aby zamienić się pozycjami, co umożliwiło Sebastienowi Buemiemu - bezpośredniemu rywalowi w walce o podium - powiększenie przewagi nad duetem DS Techeetah.

Vergne zarzucił zespołowi niezdecydowanie przy podejmowaniu decyzji o zamianie pozycji obu samochodów. W rozmowie z Motorsport.com powiedział: - Było jasne, że zespół czekał zbyt długo i da Costa zyskał znacznie więcej energii niż ja. Przynajmniej zdobył kilka niezłych punktów dla zespołu, ale dla mnie to zdecydowanie nie była najlepsza strategia.

Da Costa uporał się z Buemim i zajął ostatecznie drugą pozycję. Vergne został sklasyfikowany tuż za podium. Portugalski kierowca uważa, że dobrze współpracował z francuskim mistrzem elektrycznej serii, a wymiany pozycji były dobrze zorganizowane.

- Ja i JEV działaliśmy dobrze, kiedy obaj przedzieraliśmy się przez stawkę. Rozgrywaliśmy to, korzystając trochę ze wzajemnej strugi aerodynamicznej. Wszystko było zaplanowane. Byliśmy w kontakcie, oczywiście niebezpośrednio, ale z inżynierami. Wiedzieliśmy dokładnie co każdy z nas robi. Wyścig był naprawdę dobrze zaplanowany - podsumował Antonio Felix da Costa.

Następny artykuł
Lotterer tłumaczy katastrofę Porsche

Poprzedni artykuł

Lotterer tłumaczy katastrofę Porsche

Następny artykuł

Evans nie chce się wywyższać

Evans nie chce się wywyższać
Załaduj komentarze