Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Vanthoor kwestionuje surowość kary Engela

Dries Vanthoor uważa, że kara nałożona na Maro Engela, zwycięzcę wyścigu Macau GT Cup, jest zbyt łagodna na tle skutków wypadku spowodowanego przez Niemca.

Dries Vanthoor, Team WRT BMW M4 GT3

Dries Vanthoor, Team WRT BMW M4 GT3

Autor zdjęcia: Macau GP

Kierowca BMW ruszał do niedzielnego wyścigu o Puchar Świata FIA GT z pierwszego rzędu, jednak od początku rywalizacji jechał znacznie wolniej niż Antonio Fuoco i Maro Engel. O ile Włoch wyprzedził go bezproblemowo, o tyle Niemiec objął trzecią pozycję wypychając Vanthoora poza tor.

Pojedynek Fuoco z Raffaelem Marciello sprawił, że Engel objął pozycję lidera bez konieczności walki o nią, gdyż jadący przed nim kierowcy wypadki z toru. Zanim jednak przeciął linię mety, sędziowie nałożyli na niego 5 sekund kary.

Raport z wyścigu:

Po wyścigu w garażu BMW panowało jednogłośne przekonanie, że kara dla Engela była zbyt łagodna, ponieważ nie poniósł on żadnych konsekwencji za doprowadzenie do kolizji, po której wyeliminował swojego rywala w walce o wygraną. Szef BMW Motorsport, Andreas Roos stwierdził, że ​​incydent „nie został odpowiednio ukarany”.

– Jeśli wypychasz inne auto z toru, nie powinieneś wygrywać wyścigu - podkreślił rozczarowany Vanthoor. - Dla mnie to niedopuszczalne, co się dziś stało, ale stało się i tyle.

Engel podczas konferencji prasowej po wyścigu przeprosił za incydent, tłumacząc, że próbował wyprzedzić w wąskim fragmencie toru, ponieważ wyższa prędkość BMW na prostych ograniczała jego możliwości w innych sektorach.

Maro Engel, Mercedes-AMG Team GMR Mercedes-AMG GT3 (Evo)

Maro Engel, Mercedes-AMG Team GMR Mercedes-AMG GT3 (Evo)

Autor zdjęcia: Macau GP

– To niefortunne, absolutnie nie zrobiłem tego celowo – powiedział Motorsport.com o kolizji. – Zaatakowałem po wewnętrznej, a on zareagował i zjechał w moją stronę, co doprowadziło do lekkiego kontaktu. To było tylko małe dotknięcie, ale wystarczyło, by stracił przyczepność i uderzył w ścianę. Nie było w tym żadnych złych intencji, po prostu próbowałem wykonać manewr.

Dries Vanthoor i jego zespół już wcześniej w tym sezonie mieli pretensje do sędziów, za zbyt łagodne ukaranie winnego spowodowania wypadku kierowcy. Było to po 24-godzinnym wyścigu Le Mans, w którym zderzył się z Robertem Kubicą.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Powrót do Lamborghini
Następny artykuł Wzajemne oskarżenia po kolizji w walce o najwyższą stawkę

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry