Inter Europol liderem na półmetku Daytony
Po połowie dystansu 24-godzinnego wyścigu Daytona, polski zespół Inter Europol Competition przewodzi stawce w kategorii LMP2.
Pierwsze dwanaście godzin rywalizacji upłynęło w przeważającej większości bardzo spokojnie, pod zieloną flagą, jednak po zachodzie słońca nie obyło się bez błędów kierowców, które dodały widowisku dramaturgii.
Po zaledwie 34 okrążeniach ze zmagań jako pierwsze wycofało się #63 Lamborghini. Mirko Bortolotti zdołał wrócić do garażu, jednak był to koniec dla włoskiej stajni, która pokładała w tym wyścigu duże nadzieje, po wycofaniu się ze startów w WEC i ograniczeniu programu LMDh do wybranych wyścigów IMSA.
Przez ponad 100 kolejnych kółek na torze nie doszło do żadnego incydentu. Bezawaryjną passę przerwał dopiero zespół GTD Pro - 75 Express. Chwilę później, po przestrzeleniu zakrętu, w bandę uderzył #11 TDS Racing. Był to pierwszy poważny błąd zawodnika od startu wyścigu.
Następne usterki dotknęły Mercedesa #57 Winward Racing i Acurę z numerem 93. W hipersamochodzie prowadzonym przez trzykrotnego mistrza IndyCar, Alexa Palou doszło do problemów z lewym tylnym zawieszeniem tuż przed wyjazdem na część owalną. Po zachodzie słońca awaria dotknęła Astona Martina numer 44 zespołu Magnus Racing.
#93 Acura Meyer Shank Racing w/Curb Agajanian Acura ARX-06: Renger Van Der Zande, Nick Yelloly, Alex Palou, Kaku Ohta
Autor zdjęcia: IMSA
Do pierwszego wypadku przyszło czekać niemal 250 okrążeń. Louis Deletraz stracił panowanie nad Cadillakiem z numerem 40, wypadając z toru i uderzając w bariery, a następnie w niekontrolowany sposób na niego wracając, co doprowadziło do małego karambolu. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Inter Europol Competition wystawił na początek najsłabszych kierowców, którzy powoli przebijali się w górę tabeli. Kara za złamanie regulaminu technicznego cofnęła jednak polski zespół na koniec stawki. Mimo to w zaledwie kilka godzin Tom Dillmann i Antonio Felix da Costa odrobili straty, a następnie objęli prowadzenie, na którym się komfortowo ulokowali.
W klasie GTP po dwunastu godzinach prowadzą dwa fabryczne samochody Porsche Penske Motorsport, jednak stawka jest niezwykle wyrównana i nikt nie zdominował pierwszej połowy wyścigu. O wygraną dalej walczy czterech producentów.
#6 Porsche Penske Motorsport Porsche 963: Mathieu Jaminet, Matt Campbell, Kevin Estre
Autor zdjęcia: IMSA
Klasyfikację GTD Pro otwiera #1 Paul Miller Racing przed #77 AO Racing i #65 Ford Multimatic Motorsports. Na czele tabeli GTD plasuje się #70 Inception Racing, za którym jadą #120 Wright Motorsports i #96 Turner Motorsport.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze