VeeKay zbyt łagodny

Rinus VeeKay przyznał, że jechał zbyt ostrożnie w trakcie wyścigu IndyCar w Birmingham przez co dał się wyprzedzić Pato O'Wardowi, który wygrał wyścig.

Rinus VeeKay, Ed Carpenter Racing Chevrolet

Rinus VeeKay startował do wyścigu z pole position po fenomenalnych eliminacjach. Holender prowadził przez sporą część wyścigu, jednak po wymianie opon reprezentant Ed Carpenter Racing został wyprzedzony przez Pato O'Warda. VeeKay ostatecznie zakończył rywalizację na trzecim miejscu, co jest jego najlepszym wynikiem od czasu wyścigu w Detroit, który miał miejsce w zeszłym roku.

- Przez cały weekend dobrze radziłem sobie na torze. Dwie trzecie wyścigu byłem bardzo mocny, jednak po drugim pit stopie wszystko się zmieniło - stwierdził kierowca z Holandii.

 Rinus VeeKay, Ed Carpenter Racing Chevrolet

Rinus VeeKay, Ed Carpenter Racing Chevrolet

Photo by: Michael L. Levitt / Motorsport Images

- Pato i Alex w pewnym momencie byli dla mnie za szybcy, abym mógł podjąć z nimi walkę. Jechałem zbyt łagodnie bo w przeszłości kilka razy przesadziłem zbyt późno hamując podczas walki koło w koło, co niszczyło cały mój przejazd. Nie chciałem ryzykować.

Kierowca Ed Carpenter Racing przyznał, że mimo wszystko jest zadowolony z pierwszych dwóch stintów.

- Czułem się jak w swoim żywiole. Starałem się kontrolować moją przewagę nad Pato, dobrze również radziłem sobie z oszczędzaniem paliwa. Miałem odpowiedni rytm, mam nadzieję, że w przyszłości powtórzę to - podsumował VeeKay.

Czytaj również:
akcje
komentarze

O'Ward wygrywa w Birmingham

Palou chce powrotu do Japonii

Zaprenumeruj