Wielki skandal wokół Penske
Team Penske poniósł surowe konsekwencje za oszukiwanie i łamanie przepisów.
Zespół Rogera Penske, właściciela serii IndyCar, został uchwycony na gorącym uczynku podczas kwalifikacji do Indy 500. Co więcej, sytuacja ta miała miejsce na torze Indianapolis Motor Speedway, również należącym do Penske Entertainment Corporation.
Podczas szczegółowej kontroli przed drugą rundą kwalifikacji, do której awansowała najlepsza dwunastka pierwszej odsłony czasówki, zwrócono uwagę na nielegalną modyfikację tylnego tłumika, której nie zauważono podczas żadnej ze wcześniejszych inspekcji.
W samym złamaniu przepisów nie byłoby jeszcze nic skandalicznego, gdyby nie fakt, że nielegalna część miała być stosowana w bolidach Penske co najmniej od początku sezonu 2024. W wystawionym w muzeum Indy 500 bolidzie ubiegłorocznego zwycięzcy wyścigu, Josefa Newgardena, jest ona wręcz wyeksponowana. Należy wspomnieć, że Team Penske zakwalifikował się do ubiegłorocznej edycji na trzech pierwszych miejscach.
Odpowiedź sędziów była natychmiastowa. Pomimo starań mechaników, Will Power i Newgarden nie zostali dopuszczeni do Fast 12 i sklasyfikowani na 11. oraz 12. pozycji. Scott McLaughlin, który w poprzedzającym sesję treningu rozbił samochód, nie miał zamontowanego żadnego nielegalnego elementu.
Werdykt ten spotkał się z falą krytyki, głównie ze strony kierowców, którzy domagali się dyskwalifikacji zespołu. Niespełna 24 godziny później ogłoszono, że Power i Newgarden ruszą do Indy 500 z dwóch ostatnich miejsc, a zespół zapłaci łącznie 200 000 dolarów grzywny.
Na początku tygodnia prezes IndyCar, Doug Boles zwołał konferencję prasową, aby „chronić transparentność Indianapolis 500”. Odniesiono się podczas niej do wszystkich kluczowych kwestii, również samego Rogera Penske.
Roger Penske, President of Penske Motorsport
Autor zdjęcia: FIAWEC - DPPI
- Transparentność Indianapolis 500 jest najważniejsza, a naruszenie przepisu IndyCar, zakazującego modyfikacji tego elementu i nakazującego używanie go „w stanie dostarczonym” jest podstawą – powiedział J. Douglas Boles.
- Kara nie może oznaczać tylko startu z miejsca, które mogliby zająć. Samochody zasługują na miejsce w stawce, jako jedne z zakwalifikowanych gronie 33, ale właściwą karą jest start z końca.
- Mamy tłumiki ze wszystkich trzech samochodów. Element z auta #3 [McLaughlina] z przyczepionym uszkodzonym [po wypadku] skrzydłem, trafił do nas i nie był modyfikowany. W niedzielę samochód ten jeździł z tłumikiem zgodnym z regulaminem. Dlatego #3 ruszy z dziesiątego pola - ostatniego w Fast 12, które nie zostało przesunięte na tył stawki. Nie ma dodatkowych kar.
- Znam Rogera od lat. Nie sądzę, by wiedział o niektórych rzeczach, które się dzieją. Mogę powiedzieć, że nie pochwaliłby takich działań. To dla niego druzgocące - Indianapolis Motor Speedway i Indy 500 znaczą najwięcej dla Rogera.
Boles wyraźnie podkreślił, że „Roger Penske nie brał udziału” w procesie Teamu Penske. W całym tym skandalu najbardziej nie jest niepokojący fakt, że zespół złamał przepisy, tylko iż pozostawał bezkarny przez kilkadziesiąt rund, ponieważ żadna inspekcja nie wykazała nieprawidłowości.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze