Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Bień gotowy na Imolę

Po udanych testach na torze Monza, Cezary Bień już w najbliższym tygodniu ponownie pojawi się na torze wyścigowym.

Cezary Bień, Maffi Racing

Cezary Bień, Maffi Racing

14-letni kierowca wyścigowy zespołu Maffi Racing weźmie udział w testach Formuły 4 na Autodromo Enzo e Dino Ferrari, czyli torze Imola. Już za kilka dni, w terminie 18-19.11.2025 roku, na torze Autodromo Enzo e Dino Ferrari we włoskiej miejscowości Imola odbędzie się kolejna tura testów.

Wezmą w niej udział między innymi zawodnicy, którzy już w nadchodzącym sezonie staną się pełnoetatowymi kierowcami, rywalizującymi na szczeblu Formuły 4. W gronie testujących jest także Cezary Bień, przygotowujący się do debiutu w F4 CEZ Championship z zespołem Maffi Racing.

Samego obiektu wyścigowego miłośnikom motorsportu przedstawiać nie trzeba – to właśnie tutaj odbył się jeden z wyścigów o Grand Prix Włoch, a także zmagania o Grand Prix San Marino czy też - od 2020 roku - Grand Prix Emilii-Romanii. Sam tor, nazwany jest na cześć fundatora - Enzo Ferrari'ego oraz jego syna, Dino.

Track walk atmosphere

Track walk atmosphere

Autor zdjęcia: Shameem Fahath

Triumfowali tu nie tylko Max Verstappen czy Lewis Hamilton, ale także Fernando Alonso czy Michael Schumacher. Kierowcy mają do pokonania nitkę toru o długości 4933 metrów, obfitującą w 18 zakrętów i pokonywaną w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara.

Cezary Bień nitkę toru Imola zna doskonale – wprawdzie nigdy nie postawił na nim osobiście kroku i de facto zadebiutuje za kilka dni na tym obiekcie, jednak ma za sobą setki godzin, spędzonych na symulatorze. Wiele z nich to treningi, pozwalające sprawnie pokonywać takie zakręty, jak Acque Minerali, Variante Alta, Rivazza czy Variante Tamburello, pamiętające śp. Ayrtona Sennę.

- Zadanie na Imolę jest stosunkowo proste: dać z siebie wszystko, zyskać kolejne doświadczenie i jeszcze więcej pewności siebie za kierownicą, a z każdej sytuacji wyciągnąć lekcje na przyszłość - powiedział Cezary Bień. - Wspaniale będzie też poczuć kawałek historii F1, pamiętając nie tylko o Sennie i Ratzenbergu, ale też o Enzo Ferrarim. To jeden z torów, na których chciałbym kiedyś rywalizować – chwilowo czekają mnie tylko i aż testy, ale dam z siebie.

Czytaj również:

informacja prasowa

Poprzedni artykuł Kucharczyk: Dam z siebie wszystko
Następny artykuł Sztuka walczy o wicemistrzostwo

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry