Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Ładniak powraca do Le Mans

W trzeciej odsłonie Michelin Le Mans Cup cała stawka przenosi się na legendarny tor w Le Mans. Dla Szymona Ładniaka to powrót po zeszłorocznym starcie w ramach Ferrari Challenge Europe. Zawodnik Bretton Racing z optymizmem podchodzi do kolejnej rundy, w której zaplanowane zostały aż dwa wyścigi.

Szymon Ładniak, Ligier JS P320 - Nissan

Trzecia odsłona Michelin Le Mans Cup jest wyjątkowa nie tylko ze względu na renomę samego toru, ale również ze względu na format rywalizacji, który będzie różnił się od pozostałych startów w tym sezonie.

- Bardzo się cieszę, że w Le Mans mamy dwie sesje kwalifikacyjne, a nie tylko jedną, jak do tej pory. To oznacza, że również pojawię się na torze, a nie tylko obserwuję, jak jedzie mój zmiennik. Kwalifikacje to moja ulubiona sesja, ponieważ wtedy można wyciągnąć sto procent z samochodu - podkreśla Ładniak.

Dwie sesje kwalifikacyjne oznaczają również dwa godzinne wyścigi. To zdecydowanie powinno wpłynąć na tempo i ich atrakcyjność. - Podchodzę do tego jak do dwóch różnych rund wyścigowych, co jest dla nas bardzo dobre - dodaje kierowca z Lublina.

Początek sezonu dla lublinianina nie był zbyt udany. Ze startu w pierwszej rundzie w Barcelonie wykluczyły go kwestie formalne, natomiast na torze w Le Castellet podczas pierwszej zmiany samochód uległ awarii, która zmusiła Bretton Racing do wycofania auta.

- Po poprzedniej rundzie czuję bardzo duży niedosyt, a nawet sportową złość, ponieważ nie ukończyliśmy wyścigu. Wiedzieliśmy, że początek sezonu będzie dla mnie trudny ze względu na nową kategorię, samochód i tory. Teraz przed nami runda w Le Mans, a następnie Spa (Belgia) i Mugello (Włochy), gdzie czuję się bardzo dobrze.

- Le Mans to zdecydowanie najważniejszy start w roku, dla mnie szczególny, ponieważ będzie to pierwszy raz, kiedy realnie zmierzę się w warunkach wyścigowych. Oczekuję od siebie bardzo dobrych wyników, zwłaszcza pod względem tempa oraz czasów osiąganych na poszczególnych okrążeniach. Tego oczekuje ode mnie zespół, jak i ja sam jako silver driver.

Trzecia runda na torze w Le Mans rozpoczęła się już w środę (12 czerwca) od dwóch sesji treningowych. Pierwsze ściganie zaplanowane jest na czwartek o godz. 18:30, poprzedzą je kwalifikacje o 10:30. Natomiast drugi wyścig odbędzie się w sobotę o godzinie 10:35, bezpośrednio przed głównym wyścigiem 24-godzinnym.

- Przygotowania do Le Mans były bardzo dobre. Starty w Michelin Le Mans Cup wymusiły na mnie zmianę w postaci dłuższych sesji w symulatorze. Wcześniej wyścigi trwały po 30 minut, teraz godzinę. Trening w symulatorze na torze Le Mans jest przyjemniejszy, ponieważ tor sam w sobie jest dłuższy. Dodatkowo przygotowania zgrały się również z sesją na studiach, przez co musiałem pozostać permanentnie w pełnej koncentracji, co również powinno dobrze wpłynąć na moją postawę podczas całego tygodnia wyścigowego.

Transmisje:
Wyścig pierwszy (czwartek 18:30) 
Wyścig drugi (sobota 10:35) 

informacja prasowa

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Obiecujący start sezonu Kręta
Następny artykuł Przygoński pechowo, ale z punktami

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska