Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Kacper Sztuka, Campos Racing

Wypadek Sztuki i Gładysza

Podczas wczorajszego wyścigu Eurocup-3 doszło do wypadku z udziałem Maćka Gładysza i Kacpra Sztuki.

Zmagania juniorów na Spa-Francorchamps wyjątkowo rozpoczęły się w czwartek, a zakończyły już w piątek, co stanowi jedyny w swoim rodzaju format weekendu, jak na motorsport. Niestety, Polacy nie będą mieli z nim dobrych skojarzeń.

Początek rywalizacji w Belgii, gdzie tradycyjnie naprzemiennie padało i wychodziło słońce, zapowiadał się zupełnie inaczej. Kacper Sztuka zajął czwarte miejsce, Maciej Gładysz ósme, a Wiktor Dobrzański, który dołączył do stawki po raz trzeci i ostatni w tym sezonie, był 21.

Wiktor Dobrzański, DX Racing Team

Wiktor Dobrzański, DX Racing Team

W piątek całej trójce szło jeszcze lepiej. Na pięć minut przed końcem wyścigu, jadący na szóstej i siódmej pozycji Gładysz i Sztuka rozpoczęli walkę o wszystko. Niestety, podczas próby wykonania podwójnego manewru wyprzedzania Maciek został wyrzucony w ścianę, a następnie wrócił na tor prosto przed jadącego za nim Kacpra.

Incydent ten był niezwykle pechowy i bardzo trudno ocenić, który kierowca jest za niego odpowiedzialny. Dla obu polskich zawodników był to jednak koniec jazdy. Maciek Gładysz musiał trafić do szpitala, na szczęście badania wykluczyły złamania. Wiktor Dobrzański przeciął linię mety 18., notując swój najlepszy wynik.

Lider klasyfikacji generalnej, Mattia Colnaghi, dwukrotnie uplasował się na drugiej lokacie. Brak punktów Valerio Rinicelly przybliżył go do tytułu mistrzowskiego, po który będzie mógł sięgnąć już za dwa tygodnie w Jerez.

Triumf na Spa odnieśli meksykańscy kierowcy - w czwartek Jesse Carrasquedo Jr., a w piątek Ernesto Rivera. Jesse uzupełnił podium także drugiego dnia, a pierwszego na najniższym stopniu stanął Enzo Tarnvanichkul.

Maciej Gładysz, MP Motorsport

Maciej Gładysz, MP Motorsport

- Nie tak wyobrażałem sobie zawody na moim ulubionym torze, ale najważniejsze, że zakończyłem je bez poważniejszych kontuzji – powiedział Maciej Gładysz. – Miałem bardzo dobre tempo podczas czwartkowych treningów, ale piątkowe kwalifikacje nie poszły po naszej myśli.

- Z powodu tłoku na torze nie byłem w stanie przejechać czystego okrążenia i musiałem przebijać się z ósmego pola startowego. Pierwszy wyścig był dokładnie tym, czego można spodziewać się po Spa-Francorchamps. Niedługo po starcie zaczęło padać.

- Ulewa nasilała się, ale jechaliśmy na oponach typu slick, dlatego najpierw na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, a następnie wyścig przerwano. Podczas drugiego wyścigu pogoda dopisała, ale uderzenie przez rywala zepchnęło mnie na wewnętrzny krawężnik w pierwszym zakręcie i przedwcześnie zakończyło moją walkę.

- Trafiłem do szpitala na dokładne badania. Na szczęście wykluczyły one złamania, ale jestem obolały i opuchnięty. Oczywiście wrócę jednak za kierownicę na kolejne wyścigi w Jerez. Mimo bardzo pechowych zawodów staram się skupiać na pozytywach.

- Pokazaliśmy w ten weekend bardzo dobre tempo, co daje mi jeszcze większą motywację przed końcówką sezonu. Dziękuję całemu zespołowi za świetną pracę pod ogromną presją czasu, którego podczas tych zawodów mieliśmy bardzo mało, a także wszystkim kibicom i naszym partnerom za doping i wsparcie

Kacper Sztuka, Campos Racing

Kacper Sztuka, Campos Racing

- Mieliśmy dobre tempo w dzisiejszych kwalifikacjach - relacjonował Kacper Sztuka. - Dało to trzecią i piątą pozycję w bardzo trudnych warunkach. W pierwszym wyścigu było sporo walki, do tego opady deszczu, przez które wyścig musiał zostać zatrzymany. Czwarta pozycja na koniec dała bardzo dobre punkty.

- Drugi wyścig przyniósł sporo walki i kontaktów. Niestety, przez ostatni z nich musiałem wycofać się z rywalizacji. Pozytywem jest na pewno punkt za najszybsze okrążenie. Bierzemy 4. miejsce z pierwszego wyścigu i jeden punkt z drugiego. Różnice w czołówce nie są duże. Drugie i trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej są blisko.

- Walczymy dalej! Jeszcze dwie rundy przed nami! Dziękuję moim sponsorom - Grupie Orlen i Akademii Motorsportu, Extral Aluminium, Grupie Polskie Górnictwo Skalne i DL Logistics - bez ich wsparcia nie mógłbym teraz bić się o mistrzowski tytuł w Eurocup-3

Wiktor Dobrzański, Drivex

Wiktor Dobrzański, Drivex

– Wyścigowa runda zaczęła się dobrze - mówił Wik. Niestety straciłem trochę czasu podczas testów przez awarię zawieszenia. W porównaniu do moich rywali nie miałem wcześniej okazji jeździć na torze Spa-Francorschamps, podczas gdy oni testowali na nim już we wcześniejszej fazie sezonu. Do tego miałem problemy techniczne w trakcie testów, treningu, kwalifikacji i wyścigów. 

- Podczas testów, kwalifikacji oraz w wyścigach mieliśmy problemy techniczne, które mocno ograniczyły potencjał, ale na szczęście udało się je częściowo rozwiązać, co bardzo pomogło mi przy starcie do drugiego wyścigu i pozwoliło mi walczyć z innymi zawodnikami. Wyjeżdżam z Belgii zadowolony, ponieważ mimo problemów udało się powalczyć w ostatnim wyścigu.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Kucharczyk zamierza bronić prowadzenia
Następny artykuł Kucharczyk trzy razy na podium

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry