Formuła 1
01 lis
-
03 lis
Wydarzenie zakończone
WRC
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Kolejne wydarzenie za
1 dzień
RSMP
04 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
MPRC
05 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
Zobacz pełną wersję:

W Bruck zabrakło szczęścia

akcje
komentarze
W Bruck zabrakło szczęścia
20 lip 2010, 16:33

Liderom UniQ Racing zabrakło szczęścia w rundzie Rotax Euro Challenge na austriackim torze Speedworld w Bruck an der Leitha.

Tomasz Krzemiński, piąty w finale DD2, został wykluczony z wyścigu. Karol Dąbski rozpoczynający finał Seniorów z 6 pola, uczestniczył w kolizji i gonił z końca stawki. Zajął 22 lokatę, a tuż za nim finiszował Artur Janosz.

Dąbski wygrał kwalifikacje w klasie Rotax Max Senior. Tomasz Krzemiński, w najszybszej kategorii Rotaxa – DD2 wywalczył trzeci czas. Najmłodszy stażem kierowca polskiego teamu, Artur Janosz po raz pierwszy w swojej karierze zakończył kwalifikacje w Max Senior w pierwszej dwudziestce, zajmując 15 lokatę.
Repasaże w seniorach, fantastycznie rozpoczął Karol Dąbski. Wyścig otwierający i zwycięstwo. Zaskoczył nas także Artur Janosz, który wywalczył dziesiąte miejsce. Kolejny bieg również padł łupem Dąbskiego. Nieco gorzej było w trzecim wyścigu. Dąbski prowadził ale na kolejnych okrążeniach stracił przewagę z powodu ślizgającego się tyłu karta. W drugim biegu Artur Janosz przyjechał dopiero na siedemnastej pozycji. Trzecie starcie to najlepszy z dotychczasowych wyników Janosza – siódme miejsce. W kategorii DD2 wyścigi z udziałem Tomasza Krzemińskiego również dostarczyły wiele emocji. Krzemiński startujący z trzeciego pola, liderował w każdym z wyścigów. Na mecie meldował się kolejno jako czwarty, drugi i trzeci. Polak zajął trzecie pole startowe w sobotnim przedfinale.

Dąbski załapał się na szóste miejsce w Warm up, a Janosz na dwudzieste pierwsze. Krzemiński zatarł silnik i od tego momentu zaczęły się jego kłopoty. Jednak, zanim zatrzymał sprzęt, na tablicy wyświetlił się na 9 miejscu.

W przedfinale, Dąbski ustawił biało-czerwonego Birela obsługiwanego przez węgierski team KMS, na drugim polu startowym, rywalizując w pierwszej linii z Edwardem Brandem – partnerem z węgierskiego zespołu. Janosz zaparkował pomarańczowego Intrepida na 15 polu. Już w pierwszym zakręcie odpadł jeden z faworytów, Mats van den Brand. Przelatując nad głowami konkurentów wpadł do parku maszyn. Wylądował w pobliżu stanowiska teamu Strawberry, w barwach którego jeździ. Wyglądało to bardzo groźnie i na całe szczęście wszystko dobrze się skończyło. Dąbski po zaciętej walce, dotarł do mety na szóstym miejscu. Również Janosz nie obronił pozycji. Na mecie był dopiero dwudziesty piąty. Tomasz Krzemiński osiągnął metę jako czwarty.

Krzemiński bardzo ładnie wystartował w finale DD2. Pomimo kolizji na starcie, kontynuował wyścig na jako drugi. Potem było kilka kolejnych „zadym” i Tomasz musiał odrabiać straty z trzynastej pozycji. Ostatecznie na mecie był piąty. Otrzymał wezwanie do zespołu sędziów sportowych na wyjaśnienie incydentu w wyścigu - i został ukarany wykluczeniem. - Pech zaczął się już na Warm up. Zatarłem silnik i musiałem korzystać z zapasowej jednostki, która była nieco wolniejsza. Później to wykluczenie. Teraz zastanawiam się, czy jest sens dalej rywalizować w tej serii w tym sezonie – dzielił się na gorąco wrażeniami Tomasz Krzemiński.

Po starcie finału Seniorów, Karol Dąbski obronił pozycję i trzymał dystans pozwalający na atak. - W jednym z zakrętów przede mną, Aaron Head pchał Jamesa Greenwaya. Czułem co się stanie ale już nie miałem szans na zrobienie czegokolwiek. Heada postawiło w poprzek i wpadłem na niego. Wylądowaliśmy poza torem. Ruszyłem, ale podwozie zawiesiło się na pralce. Stratę miałem ogromną, byłem ostatni, ale starałem się jak najszybciej to odrobić. Wykręciłem najlepszy czas wyścigu. Jechałem bardzo równo. Udało się dobrnąć do 22 miejsca. Jednym słowem, zabrakło mi trochę szczęścia – relacjonował Karol Dąbski.

Artur Janosz również przeszedł ostre starcia i w pierwszej części wyścigu jechał bardzo asekuracyjnie, obstawiał koniec stawki. - Utknąłem. Było kilka kolizji. Musiałem je omijać i dużo straciłem. Później walczyłem z Czechem Jirim Formanem. Udało mi się zyskać kilka pozycji. W samej końcówce wyścigu, obok mnie w zakręcie pojawił się Karol. Był bardzo szybki. Starałem się za nim utrzymać. Razem zyskaliśmy jeszcze dwie pozycje i zobaczyliśmy szachownicę. Cieszy mnie pierwszy zaliczony finał, 23 miejsce i zdobyte punkty. To dla mnie bardzo cenne doświadczenie – podsumował Artur Janosz.

Tomasz Krzemiński

DD2
1. Tiago Ribeiro (P) Intrepid 15.03,500
2. Damien Vuillaume (F) CRG +3,303
3. Maxi Fleischmann (D) Intrepid +5,386
4. Patrick Pearce (GB) Maddox +6,584
5. Tiffany Chittenden (GB) Maddox +9,264
6. Matthew Di Leo (CDN) Intrepid +11,032

SENIORS
1. Edward Brand (GB) Birel 15.14,271
2. Joey van Splunteren (NL) Gillard +2,649
3. James Greenway (GB) Tony +4,260
4. Antoine Barthon (F) Tony +5,026
5. John Friberg (S) Tony +5,321
6. Ross Wylie (GB) CRG +6,147
22. Karol Dąbski (PL) Birel +26,136
23. Artur Janosz (PL) Intrepid +27,295

 

Artur Janosz

Następny artykuł
Gościnny start Kisiela

Poprzedni artykuł

Gościnny start Kisiela

Następny artykuł

Waliłko drugi w Ampfing

Waliłko drugi w Ampfing
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Karting