Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Wójcik Racing Team gotowy na Le Mans

Polski zespół rozpoczyna kolejny sezon rywalizacji w mistrzostwach świata FIM EWC od legendarnego, 24-godzinnego wyścigu we francuskim Le Mans, w którym Wójcik Racing Team ponownie wystawi dwie załogi.

Wójcik Racing Team

Międzynarodową ekipę rywalizującą z numerem 77 w najwyższej kategorii EWC stworzą mistrz świata, Francuz Mathieu Gines, debiutujący w zespole Hiszpan Isaac Vinales, Portugalczyk Sheridan Morais oraz Szwed Christoffer Bergman. Dla ekipy 77 będzie to już szósty start w Le Mans za sterami Yamahy R1, ale pierwszy na oponach Pirelli.

Rywalizujący w Pucharze Świata klasy Superstock zespół z numerem 777 reprezentować będą aktualny mistrz Polski klasy Superbike Marek Szkopek, młody Kamil Krzemień oraz doświadczony Włoch Kevin Manfredi. Kontuzjowanego Danny’ego Webba w ostatniej chwili zastąpił z kolei inny Brytyjczyk, Dan Linfoot, który jeszcze rok temu ścigał się w zespole 77. Ekipa 777 także dosiądzie motocykla Yamaha R1, podobnie jak wszystkie inne zespoły w klasie Superstock korzystając z opon Dunlop.

Polski zespół zadebiutował w mistrzostwach świata FIM EWC podczas ośmiogodzinnych zmagań na słowackim torze Slovakiaring w sezonie 2017. Rok później do ekipy 77 dołączył drugi zespół, 777, przez jeden sezon ścigając się nawet w klasie Superstock jako oficjalna Reprezentacja Polski. Wójcik Racing Team jest od lat jedyną ekipą w stawce wystawiającą aż dwa zespoły.

Motocykliści ekipy 77 mają na swoim koncie drugie miejsca, wywalczone w 24-godzinnym wyścigu Bol d’Or w 2019 i 2022 roku oraz podium w 12-godzinnych zmaganiach w portugalskim Estorilu w 2020 roku. Zespół 777 stawał z kolei na podium klasy Superstock w Portugalii w 2020 oraz w niemieckim Oschersleben w 2019 roku.

W 2020 roku ekipa 77 zakończyła sezon na świetnym, czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej FIM EWC, do ostatnich metrów walcząc z fabrycznymi zespołami o mistrzostwo świata, z kolei zespół 777 był czwarty w klasyfikacji Pucharu Świata.

46. edycja legendarnego wyścigu 24 Heures Motos będzie dla Wójcik Racing Teamu szóstym startem na słynnym torze Le Mans i czwartym przy wsparciu PKN ORLEN. Do walki staną w najbliższy weekend aż 54 ekipy z całego świata, w tym 18 w klasie EWC i 33 w Superstock. Rywalizacja rozpocznie się w sobotę o 15:00 i potrwa 24 godziny.

Zmagania w Le Mans będą pierwszą z czterech rund MŚ FIM EWC. W czerwcu zawodników czeka kolejny wyścig 24-godzinny, który odbędzie w belgijskim Spa-Francorchamps. W sierpniu odbędzie się ośmiogodzinny wyścig na japońskim torze Suzuka, z kolei we wrześniu sezon zakończy się 24-godzinnym wyścigiem Bol d’Or na francuskim torze Paul Ricard. 

- Za nami zima, która upłynęła pod znakiem bardzo dużych zmian i bardzo ciężkiej pracy - mówi manager zespołów 77 i 777, Sławomir Kubzdyl. - Nie zmieniła się jednak nasza determinacja. Walka z ekipami fabrycznymi o miejsca na podium zawsze jest bardzo trudna, ale jak pokazał ubiegłoroczny wyścig Bol d’Or, możliwa, dlatego w Le Mans chcemy znów rywalizować o wysokie pozycje. To najtrudniejszy i najbardziej wymagający wyścig motocyklowy na świecie, dlatego już samo dojechanie do mety jest ogromnym sukcesem i powodem do dumy, ale damy z siebie wszystko, aby powalczyć o coś więcej niż tylko finisz. 

- Wracamy do Le Mans z bardzo mocnym składem, świetnie przygotowanymi motocyklami i bardzo zmotywowaną, doświadczoną ekipą - dodaje założyciel Wójcik Racing Teamu, Grzegorz Wójcik. - Mathieu to mistrz świata i wielokrotny mistrz Francji, który zna każdy centymetr tego toru. Sheridan i Christoffer są z nami od lat, a Isaac to jedno z najgorętszych nazwisk w świecie wyścigów motocyklowych. Żałujemy, że kontuzja w ostatniej chwili wyeliminowała Danny’ego, ale Dan z pewnością świetnie go zastąpi, dołączając do bardzo doświadczonego Kevina i doskonale znanych polskim kibicom Marka i Kamila. Dan startował w naszych barwach w poprzednim sezonie. W tym roku uniemożliwiają to kolizje dat FIM EWC i British Superbike, ale cały czas jesteśmy w kontakcie i wiedzieliśmy, że Dan jest wolny w ten weekend. Jesteśmy mu wdzięczni, że bohatersko rzucił wszystko i ruszył do Le Mans, gdzie czeka już na niego reszta ekipy. 

informacja prasowa

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Jest zastępstwo dla Marqueza
Następny artykuł Kara dla Marqueza zawieszona

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska