Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Francesco Bagnaia, Ducati Team
Prime

Bagnaia jednak zadowolony

Francesco Bagnaia nie miał w tym roku zbyt wielu powodów do zadowolenia, ale po testach w Walencji humor Włocha uległ znacznej poprawie.

Po być może najgorszym sezonie w swojej karierze w MotoGP, Bagnaia rozpoczął przygotowania do kolejnej kampanii, testując motocykl przygotowywany na 2026 rok.

Włoch zakończył testy MotoGP w Walencji z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Był zadowolony ze wszystkich części, które testował w swoim fabrycznym motocyklu, mimo że jego występ został przerwany przez wypadek.

Po pokonaniu 50 okrążeń na torze Circuit Ricardo Tormo, dwukrotny mistrz MotoGP zakończył dzień na 10. miejscu w tabeli czasów, zaledwie 0,358 s za Raulem Fernandezem na motocyklu zespołu Trackhouse Aprilia.

Choć wahał się z wydaniem ostatecznego werdyktu, biorąc pod uwagę, że tor w Walencji nie jest najlepszym wykładnikiem ogólnych osiągów motocykla, Bagnaia był pozytywnie nastawiony do nowego pakietu aerodynamicznego, którym testował we wtorek.

Czytaj również:

- Szczerze mówiąc, jestem pozytywnie zaskoczony i zadowolony, że wszystko poszło dobrze – powiedział.

- Miałem lepsze wyczucie hamowania i prędkości w zakrętach. Teraz będziemy wszystko sprawdzać i analizować, aby zrozumieć sytuację, ale i tak jestem bardzo zadowolony z odczuć podczas testów.

- Jestem zadowolony z nowej owiewki, która dobrze się sprawuje, ale musimy zrobić więcej okrążeń, bo ten tor nie jest całkowicie miarodajny.

- Tor w Walencji jest zbyt ciasny i wolny, musimy więc pojeździć jeszcze gdzieś indziej, może w Malezji. Ale poza tym, jestem zadowolony - dodał.

Bagnaia był jedynym zawodnikiem, który zaliczył wypadek podczas testów w Walencji, przewracając się w drugim zakręcie w ostatniej godzinie wydarzenia, próbując poprawić swój czas 1 min 29,731 s.

Włoch zbagatelizował jednak wypadek, mówiąc: - Nic poważnego się nie stało. Chciałem poprawić najlepszy czas okrążenia i trochę przesadziłem w drugim zakręcie, gdzie pojechałem za szeroko.

Nicolo Bulega, Ducati Team

Nicolo Bulega, Ducati Team

Autor zdjęcia: Gold and Goose Photography / LAT Images / via Getty Images

Bagnaia zakończył testy dwa miejsca za Nicolo Bulegą, który zastępował mistrza świata, Marca Marqueza, w fabrycznym garażu Ducati.

- Nie obchodzi mnie, co ludzie myślą i mówią – powiedział. - Szczerze mówiąc Nicolo miał bardzo dobry dzień. Pracował dobrze, a czas okrążenia, jaki uzyskał w tym przejeździe, był świetny.

- Ja byłem skupiony na sobie. Miałem świadomość, że mogę poprawić swoje tempo, ale nie miałem na to szans, bo się przewróciłem.

Poprzedni artykuł Na koniec Aprilia
Następny artykuł Ducati chwali Marqueza