Bez radości ze zwycięstwa

Fabio Quartararo, najlepszy w Grand Prix Włoch, przyznał, że triumf w Mugello nie wzbudził w nim wielkiej radości. Wszystko za sprawą śmierci Jasona Dupasquiera.

Bez radości ze zwycięstwa

Tragiczne wieści dotarły do padoku w niedzielne przedpołudnie. Dupasquier zmarł na skutek obrażeń odniesionych w wypadku, do którego doszło w trakcie sobotnich kwalifikacji.

Quartararo odniósł w Mugello pewne zwycięstwo. Początkowo jechał za Francesco Bagnaią, ale reprezentant Ducati upadł już w trakcie drugiego okrążenia. Młodemu Francuzowi próbował przeciwstawić się Johann Zarco, ale i on nie był w stanie nadążyć za zawodnikiem Yamahy. Quartararo jako pierwszy przeciął linię mety i odniósł trzecie zwycięstwo w sezonie 2021, jednocześnie umacniając się na czele klasyfikacji generalnej.

Po wyścigu trudno było jednak o uczucie radości. Wszyscy wspominali młodego, szwajcarskiego motocyklistę.

- Dziwny, dziwny dzień - powiedział Quartararo. - Szczerze mówiąc, przed startem pojawiło się wiele emocji.

- Robię się bardzo emocjonalny, niezależnie od warunków, więc start po minucie ciszy był naprawdę trudny. Za każdym razem, gdy przejeżdżałem przez zakręt numer 9, myślałem o Jasonie. To zwycięstwo jest dla niego.

- Dla nas był to generalnie niezły weekend. Chciałbym ten triumf zadedykować również mamie. Dziś we Francji jest Dzień Matki.

- Generalnie nastrój nie jest dobry. Wygrałem, ale straciliśmy jednego z naszych przyjaciół. To nie jest łatwe - zakończył Fabio Quartararo.

akcje
komentarze
Quartararo po raz szósty
Poprzedni artykuł

Quartararo po raz szósty

Następny artykuł

Gardner w MotoGP

Gardner w MotoGP
Załaduj komentarze