Formuła 1
25 wrz
Wydarzenie zakończone
11 paź
Race za
13 dni
WRC
18 wrz
Wydarzenie zakończone
08 paź
Kolejne wydarzenie za
9 dni
MPRC
12 wrz
Wydarzenie zakończone
W
Slovakiaring
23 paź
Kolejne wydarzenie za
24 dni
RSMP
11 wrz
Wydarzenie zakończone
02 paź
Kolejne wydarzenie za
3 dni
RMPST
W
Baja Poland (RMPST)
03 wrz
Wydarzenie zakończone
W
Baja Drawsko
09 paź
Kolejne wydarzenie za
10 dni
ERC
14 sie
Wydarzenie zakończone
02 paź
Kolejne wydarzenie za
3 dni
Zobacz pełną wersję:

Ból nie przeszkodził Bagnaii

akcje
komentarze
Ból nie przeszkodził Bagnaii
Autor:

Wciąż zmagający się z bólem kontuzjowanej nogi, Francesco Bagnaia zdobył podczas Grand Prix San Marino swoje premierowe podium w MotoGP.

Bagnaia rozbił się podczas pierwszego treningu przed Grand Prix Czech. Włoch złamał prawy piszczel i opuścił nie tylko weekend w Brnie, ale również dwie rundy na austriackim Red Bull Ringu. Choć do poruszania się po padoku jeździec Pramac Racing wciąż potrzebuje kuli, powrót na motocykl przebiegł imponująco.

23-latek ruszał z szóstego pola, ale z okrążenia na okrążenie coraz lepiej spisywał się podczas rywalizacji na długim dystansie. W końcu przebił się za plecy liderującego Franco Morbidelliego. Pomimo towarzyszącego bólu, Bagnaia odparł ataki ze strony Joana Mira i swoją pierwszą wizytę na podium w MotoGP dopełnił drugim miejscem.

- Najważniejsze było, aby zaliczyć dobry powrót, ponieważ w Jerez [przed przerwą] byliśmy bardzo mocni. Podobnie w Brnie, jednak złamałem nogę i było ciężko. Za mną niesamowity miesiąc. Dużo pracowałem i muszę podziękować wszystkim, którzy pomagali mi w przygotowaniach. Gdy okazało się w piątek, że noga jest w porządku, w sobotę trochę przycisnąłem i poczułem się podobnie, jak w Jerez. Wszystko przyszło więc dość łatwo.

- Zacząłem myśleć o podium, kiedy wyprzedziłem Vale [Valentino Rossiego], ponieważ tempo było bardzo dobre. Potem jednak zacząłem odczuwać ból w nodze, więc trudno było jechać konsekwentnie. Na ostatnim okrążeniu musiałem nieco odpuścić. Ból był zbyt silny. Słyszałem już za sobą silnik Suzuki, więc w ostatnim zakręcie było trochę strachu.

- Najtrudniejsze były cztery końcowe okrążenia. Pojawił się ból i zmiana kierunku na prawą stronę była bardzo trudna. To pierwszy wyścig z publicznością, w dodatku w domu. Jest niesamowicie - zakończył Francesco Bagnaia.

Najważniejsze okrążenia Morbidelliego

Poprzedni artykuł

Najważniejsze okrążenia Morbidelliego

Następny artykuł

Biesiekirski debiutuje w Moto2

Biesiekirski debiutuje w Moto2
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie MotoGP , Motocykle
Wydarzenie GP San Marino
Impreza Race
Kierowcy Francesco Bagnaia
Tagi motogp , bagnaia
Autor Tomasz Kaliński