Główne imprezy
Formuła 1
28 lis
-
01 gru
Wydarzenie zakończone
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
88 dni
WRC
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
WEC
08 lis
-
10 lis
Wydarzenie zakończone
12 gru
-
14 gru
Race za
02 Godziny
:
42 Minuty
:
23 Sekundy
Zobacz pełną wersję:

Dovizioso docenia prędkość Yamahy

akcje
komentarze
Dovizioso docenia prędkość Yamahy
Autor:
, Featured writer
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
6 lis 2019, 10:51

Andrea Dovizioso przyznał, że różnica między silnikami Ducati i Yamahy jest największa odkąd jeździ on w barwach producenta z Bolonii. Włoch zdołał odeprzeć ataki Valentino Rossiego podczas Grand Prix Malezji.

Jeźdźcy Yamahy od dawna zmagają się z deficytem prędkości maksymalnej swoich M1. Z kolei Ducati znane jest z doskonałej mocy jednostek napędowych.

W wyścigu na malezyjskim torze Sepang Rossi zaczął atakować Dovizioso już na siódmym okrążeniu, ale nie był w stanie wykonać decydującego manewru do samego końca rywalizacji i musiał zadowolić się czwartą pozycją. Jego partner z fabrycznej ekipy Yamahy - Maverick Vinales wygrał zmagania z dość sporą przewagą.

Najwyższa średnia prędkość maksymalna „Doviego” wyniosłą 330,2 km/h, natomiast próbujący łapać się w strugę aerodynamiczną Rossi osiągnął „jedynie” 321,6 km/h.

Dovizioso choć przyznał, że różnica na korzyść jego maszyny nigdy nie była tak duża, to podkreślił przewagę jaką Yamahy mają w zakrętach.

- Różnica dzisiaj [niedziela] polegała na tym, że strata Yamahy pod względem mocy jest największa odkąd jestem w Ducati. Kiedy jedziesz na piątym, szóstym biegu na prostych, to nasza przewaga jest duża.

- W niektórych zakrętach mają może mniejsze przyspieszenie, ale z tych ostrych wychodzą szybciej i dlatego mogą osiągnąć przewagę w kwalifikacjach.

- Gdy popatrzy się na stratę jaką mamy do nich w czasówce, to mając w pamięci przewagę naszego silnika, ewidentnie widać jak szybcy są w zakrętach.

33-latek zaznaczył, że niezwykle ważne było utrzymanie się przed Rossim, ponieważ w przeciwnym wypadku mocno ucierpiałaby jego tylna opona.

- Jeśli jedziesz z przodu to nigdy nie wiesz czy rywal szykuje dla ciebie „coś specjalnego”, czy może też jedzie na limicie. Próbowałem pozostać na czele, ponieważ jego próby wyglądały na dość „ekstremalne”, więc zdawałem sobie sprawę, że utrzymanie takiego tempa będzie trudne.

- Udało mi się. Jechałem bardzo delikatnie, bo inaczej tylna opona by nie wytrzymała. Jej wydajność istotnie spadła, ale w Malezji zawsze tak jest - zakończył Andrea Dovizioso.

Następny artykuł
Rossi cieszył się z walki o podium

Poprzedni artykuł

Rossi cieszył się z walki o podium

Następny artykuł

Ezpeleta zasmucony kłopotami Lorenzo

Ezpeleta zasmucony kłopotami Lorenzo
Załaduj komentarze