Ducati chwali Marqueza
Ducati chwali postawę Marca Marqueza, który w tym roku zdobył swój siódmy tytuł mistrzowski w MotoGP.
Marc jest pokorny i ma „iskrę w oku”, stwierdził szef Ducati Gigi, Dall’Igna, podsumowując kampanię marki w 2025 roku.
Dall’Igna, dyrektor generalny Ducati, pochwalił pokorę Marqueza po jego udanej walce o tegoroczny tytuł, opisując go jako zawodnika, który zawsze chce się uczyć.
Hiszpan sięgnął w tym roku po siódmą koronę MotoGP, dokonując epickiego powrotu po kontuzji ramienia w Jerez, która w 2020 roku nieomal nie przerwała jego kariery.
Jego sukces był jednak równie znaczący dla Ducati, ponieważ zespół przedłużył swoją dominującą passę w królewskiej kategorii, zdobywając komplet tytułów mistrzowskich dla zawodników, zespołów i producentów.
We wpisie zamieszczonym na oficjalnej stronie Ducati Dall’Igna podkreślił charakter Marqueza i powiedział, że 32-latek podszedł do kampanii z determinacją debiutanta.
- 545 punktów, 11 GP, 8 pole position i 14 wyścigów sprinterskich z 10 podwójnymi zwycięstwami, w tym 7 z rzędu – napisał, podkreślając niesamowitą passę Marqueza w tym roku.
- Jest pierwszym zawodnikiem Ducati, który odniósł 15 kolejnych zwycięstw w sprincie i GP, pierwszym, który stanął na podium w 11 wyścigach z rzędu, a także pierwszym, który zakończył sezon z ponad dziesięcioma zwycięstwami zarówno w sprincie, jak i GP.
- Ale równie ważne, a nawet ważniejsze, jest to, że jego powrót na tor, początkowo w zespole satelickim [Gresini], jego wytrwałość i entuzjazm są kwintesencją ambicji, która ma charakter czysto sportowy.
- Posiada determinacja debiutanta i doświadczenie weterana, co nie jest częstym przypadkiem.
Marc Marquez, Ducati Team
Autor zdjęcia: Lluis Gene / AFP via Getty Images
Przybycie Marqueza do fabrycznego garażu Ducati zbiegło się ze spadkiem formy dwukrotnego mistrza MotoGP, Francesco Bagnai, który wcześniej był kierowcą numer jeden włoskiego producenta.
Chociaż Bagnaia pokazał kilka przebłysków tempa i pokonał konkurencję podczas Grand Prix Japonii, nigdy w pełni nie odzyskał formy i zakończył rok na piątym miejscu w klasyfikacji kierowców.
Dall’Igna uważa, że Bagnaia zmagał się z poważnymi problemami w trakcie sezonu, ale ma nadzieję, że 28-latek w 2026 roku odzyska pewność siebie i pomoże Ducati utrzymać przewagę nad konkurencją.
- Trzeba przyznać, że Pecco w tym roku nie potrafił odnaleźć się na motocyklu, który był niepokonany z Marquezem – napisał Dall’Igna.
- Nawet pod koniec sezonu nie udało mu się zoptymalizować formy. Ale jestem przekonany, że takie sytuacje należy chłonąć jak przeciwciała, aby czerpać z nich jeszcze większą determinację do pokonania trudności - dodał.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze