WRC
22 sty
-
26 sty
Shakedown za
2 dni
13 lut
-
16 lut
Kolejne wydarzenie za
23 dni
Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
51 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
58 dni
RSMP
W
Rajd Świdnicki-Krause
17 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
87 dni
W
Rajd Nadwiślański
08 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
108 dni
MPRC
W
Słomczyn
24 kwi
-
26 kwi
Kolejne wydarzenie za
94 dni
W
Poznań
29 maj
-
31 maj
Kolejne wydarzenie za
129 dni
Zobacz pełną wersję:

Marquez obawiał się kraksy

akcje
komentarze
Marquez obawiał się kraksy
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
11 sie 2019, 18:39

Lider mistrzostw MotoGP Marc Marquez przyznał po wyścigu o Grand Prix Austrii, że obawiał się upadku po tym, jak w walce podczas ostatniego okrążenia osłona prawej dźwigni hamulca zaczepiła się o motocykl rywala.

Dovizioso zaatakował po wewnętrznej ostatniego zakrętu, a jeździec Hondy chciał ściąć w stronę linii rywala, aby uzyskać lepsze wyjście na prostą startu/mety. Taki manewr przed dwoma laty dał Włochowi zwycięstwo. Teraz jednak doszło do niewielkiego kontaktu pomiędzy obiema maszynami co wypchnęło Marqueza z optymalnej linii. Dovizioso pierwszy przeciął linię mety.

Marquez przyznał, że spodziewał się ataku Dovizioso w dziesiątym zakręcie, jednak postanowił nie zajmować zbyt defensywnej linii na zjeździe do prawego zakrętu, by nie stracić nic na wyjściu na końcową prostą.

- Wiedziałem, że jak wjadę w ostatni zakręt zbyt szybko to wyprzedzi mnie przed linią mety. Musiałem zachować prędkość w zakręcie i spróbować obrać środkową linię - wyjaśnił Marquez.

- Gdy mnie wyprzedził to myślałem, że będę w stanie dohamować motocykl i szybko wrócić do gry, tak jak on to zrobił przed dwoma laty. Jednak osłona mojej przedniej dźwigni zaczepiła się o jego kombinezon lub część jego motocykla.

- Wyjechałem szeroko tak jak on, bo nasze motocykle były złączone. Myślałem, że się rozbiję, ale na szczęście ta część się złamała i wyratowałem się przed upadkiem.

- Więc tak... był niewielki kontakt, ta część - ochrona przedniego hamulca - zaczepiła się o coś na jego motocyklu.

Hiszpan przyznał, że nie ma pretensji o sposób wyprzedzenia przed Dovizioso, ani o niewielki kontakt, do którego doszło, przyznając, że to część wyścigów i „to co lubi”. Lider mistrzostw popełnił błąd wybierając średnią mieszankę na tylne koło.

- „Dovi” spisał się świetnie w wyścigu. Już sprawdziłem - ostatnie sześć, siedem okrążeń się ze mną bawił. Czasem ujmował gazu na prostej.

- Miał dużo lepszą przyczepność na wyjściach z zakrętów. Ja byłem mocniejszy na hamowaniach, ale tam podejmuje się duże ryzyko, więc stwierdziłem, że będę próbował do limitu i nie zrobię nic szalonego.

- Z tego powodu rozpocząłem ostatnie okrążenie z przodu, próbując się bronić, ponieważ nie byłem w stanie atakować. Ale i tak miałem niewielką szansę na zwycięstwo. Próbowałem, ale nie było to możliwe. Najważniejsze, że pomimo kłopotów kończymy wyścig razem z Dovim. To ważniejsze pod kątem mistrzostw - podsumował Marc Marquez.

Następny artykuł
Dovizioso: Atak na Marqueza nie był przygotowany

Poprzedni artykuł

Dovizioso: Atak na Marqueza nie był przygotowany

Następny artykuł

Zarco odchodzi z KTM'a

Zarco odchodzi z KTM'a
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie MotoGP , Motocykle
Wydarzenie GP Austrii
Autor Valentin Khorounzhiy