RSMP
06 sie
Wydarzenie zakończone
W
Rajd Śląska
10 wrz
Kolejne wydarzenie za
28 dni
Formuła 1 MPRC
W
Słomczyn
15 sie
Kolejne wydarzenie za
2 dni
W
Słomczyn
11 wrz
Kolejne wydarzenie za
29 dni
ERC
20 lip
Wydarzenie zakończone
14 sie
Kolejne wydarzenie za
1 dzień
RMPST
24 lip
Wydarzenie zakończone
W
Baja Poland (RMPST)
03 wrz
Kolejne wydarzenie za
21 dni
WRC
04 wrz
Kolejne wydarzenie za
22 dni
W
Rajd Turcji
18 wrz
Kolejne wydarzenie za
36 dni
Zobacz pełną wersję:

Marquez w roli lidera

akcje
komentarze
Marquez w roli lidera
Autor:
15 maj 2019, 13:18

Marc Marquez przyjeżdża na Grand Prix Francji jako lider MotoGP. Drugą europejską rundę sezonu 2019 rozpocznie z punktem przewagi nad Alexem Rinsem.

W zeszłym roku Hiszpan triumfował na torze Le Mans. W sumie wygrywał tu już trzy razy.

- Mieliśmy bardzo mocny weekend na Jerez i produktywne testy. To jednak MotoGP, gdzie pracuje się cały czas - powiedział Marc Marquez. - Le Mans to zdradliwe grand prix, szczególnie jeśli chodzi o pogodę. Musimy być przygotowani na wszelkie warunki. W zeszłym roku tu wygrałem, ale opozycja na tym torze zawsze jest silna.

Drugi z zawodników Hondy - Jorge Lorenzo, zaskakuje brakiem konkurencyjności, co było widoczne m.in. podczas ostatniego GP Hiszpanii. We Francji, gdzie poprzedni wygrał w 2016 roku zasiadając na Yamasze, z pewnością będzie chciał zostawić za sobą ten niespecjalny okres.

- Po trudnym weekendzie cieszę się, że wracam na Hondę, szczególnie, że przerwa między wyścigami nie była zbyt długa. - W przeszłości dobrze sobie radziłem we Francji.

- Ostatnie testy w Jerez były produktywne i co ważne, spędziłem sporo czasu na motocyklu, co powinno mi pomóc w jego zrozumieniu i poprawieniu się - dodał.

Wygrana w GP Francji zawodnika zasiadającego na Hondzie oznaczałaby trzysetne zwycięstwo japońskiego producenta w królewskiej klasie.

Jorge Lorenzo, Repsol Honda Team

Jorge Lorenzo, Repsol Honda Team

Photo by: Bob Meyer

Rins nie jest pod presją

Poprzedni artykuł

Rins nie jest pod presją

Następny artykuł

Miller podpatruje Dovizioso

Miller podpatruje Dovizioso
Załaduj komentarze