Miller już się poddał

Jack Miller, dziewiąty w Grand Prix Aragonii, stwierdził, że z nadziejami na tytuł pożegnał się już po rywalizacji we francuskim Le Mans.

Miller już się poddał

W połowie sezonu Miller był jedynie 12 punktów za liderem klasyfikacji. Australijczyk wyjechał jednak „na pusto” z Misano [drugi wyścig] i Francji. Dziewiąte miejsce w Aragonii sprawiło, że przyszły fabryczny jeździec Ducati traci do pierwszego w tabeli Joana Mira już 39 oczek.

- Poddałem się już tydzień temu - powiedział Miller. - Szansa i tak była niewielka. Dzisiejsza [niedzielna] pozycja nie odzwierciedla za bardzo przebiegu wyścigu. Do zwycięstwa zabrakło 9 s, a skończyliśmy na dziewiątym miejscu. To nie jest idealne, jeśli chcesz walczyć w mistrzostwach, ale ja już z nich wypadłem.

- Po utracie tydzień temu sporej porcji punktów, koncentruję się już tylko na tym, by jak najlepiej zakończyć sezon. Wrócić na podium i zdobyć sporo oczek.

Miller po sezonie żegna Pramaca i przenosi się do fabrycznej ekipy Ducati. 25-latek chciałby swojemu zespołowi zapewnić pierwszy po 16 latach triumf w MotoGP.

- Celem zarówno moim, jak i Pramaca jest wygranie wyścigu w tym roku. Nie udało mi się to od dawna [od 2016 roku]. Powoli kończą nam się możliwości. Zwycięstwo w tym sezonie ma już jednak aż ośmiu jeźdźców, więc wszystko może się zdarzyć.

Millerowi do zrealizowania celu pozostały cztery wyścigi. Pierwszy z nich odbędzie się już w najbliższy weekend.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Dovizioso zachował nadzieje

Poprzedni artykuł

Dovizioso zachował nadzieje

Następny artykuł

Suzuki zaskoczone wynikami

Suzuki zaskoczone wynikami
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie MotoGP , Motocykle
Wydarzenie GP Aragonii
Impreza Race
Kierowcy Jack Miller
Zespoły Pramac Racing
Tagi motogp , miller , pramac
Autor Tomasz Kaliński