Mir może być lepszy

Shinichi Sahara, szef projektu Suzuki w MotoGP, uważa, że Joan Mir - mistrz świata 2020 - będzie w nadchodzącym sezonie jeszcze mocniejszy.

Mir może być lepszy

Mir zdobył tytuł w zaledwie drugim sezonie startów w królewskiej klasie. Początkowo nic nie zapowiadało sukcesu. Hiszpan nie ukończył dwóch z trzech pierwszych wyścigów. W połowie sierpnia w Austrii 23-latek po raz pierwszy stanął na podium. W pierwszej trójce plasował się jeszcze sześć razy. Na najwyższym stopniu zagościł raz - podczas pierwszego, z dwóch, starcia w Walencji. Wystarczyło to, aby w końcowym rozrachunku o 13 punktów pokonać Franco Morbidelliego.

Dzięki postawie Mira Suzuki zdobyło pierwszy laur w MotoGP od 2000 roku.

- Oczywiście, że tak - odparł Sahara, pytany czy Mir może być jeszcze groźniejszy w sezonie 2021. - Ciągle jest młody i niedługo rozpocznie dopiero swój trzeci sezon z nami. Nadal ma spory margines, by poprawić się zarówno na poziomie znajomości motocykla, jak i obycia z zespołem.

- Podejrzewam, że po zdobyciu mistrzostwa zawodnik nabiera dojrzałości i umie lepiej radzić sobie z presją.

Drugi z reprezentantów Suzuki - Alex Rins również nie najlepiej rozpoczął sezon 2020. Z powodu kontuzji odniesionej podczas kwalifikacji opuścił pierwszy wyścig w Jerez. W drugiej części rywalizacji wygrał w Aragonii i łącznie cztery razy stawał na podium. Wystarczyło to do trzeciego miejsca w tabeli.

- Przekonamy się, jak dzięki walce z zespołowym kolegą polepszył się Rins. W ubiegłym roku był w świetnej formie, ale niestety odniósł kontuzję, co wpłynęło na jego występy na przestrzeni całego sezonu.

Sezon 2021 ruszy w ostatni weekend marca w Katarze. Niewykluczone jest przyspieszenie inauguracji o tydzień. Wcześniej zawodnicy i zespoły odbędą dwie sesje testowe na Losail International Circuit.

akcje
komentarze
Oficjalnie. Brivio odchodzi z Suzuki
Poprzedni artykuł

Oficjalnie. Brivio odchodzi z Suzuki

Następny artykuł

Ducati zostaje w MotoGP

Ducati zostaje w MotoGP