Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Marc Marquez, Ducati Team

Nie ma mocnych na Marqueza

Marc Marquez wygrał w tym roku siódme Grand Prix z rzędu.

Fabryczny kierowca Ducati wygrał Grand Prix Węgier, startując z pole position. Hiszpan odniósł tym samym sensacyjne siódme z rzędu „podwójne” zwycięstwo w MotoGP triumfując także w sobotnim sprincie.

Jeszcze przed startem wyścigu, podczas okrążenia zapoznawczego, startujący z pierwszego rzędu Fabio Di Giannantonio zgłosił problemy ze swoim motocyklem, przy którym natychmiast pojawili się inżynierowie. Ponieważ zespół nie był pewien, czy problem został rozwiązany, rozważano możliwość zmiany motocykla na zapasowy, pomimo otrzymania za to podwójnej kary długiego okrążenia.

Po okrążeniu rozgrzewkowym Di Giannantonio zjechał do alei serwisowej, aby przesiąść się na zapasowy motocykl. Start z końca stawki przekreślił jego nadzieje na walkę o podium.

Po sobotnim sprincie wszystkie oczy zwrócone były na pierwszy zakręt, ale tym razem stawka była ostrożna.

Czytaj również:

Bezzecchi wyprzedził Marqueza na wyjściu z pierwszego zakrętu. Hiszpan natychmiast zaatakował rywala w drugim zakręcie, gdzie doszło do kontaktu. Na szczęście obaj utrzymali się na motocyklach, ale to Bezzecchi utrzymał prowadzenie, a Marquez spadł za Franco Morbidelliego.

Marquez uporał się z Morbidellim na piątym okrążeniu i natychmiast zniwelował jednosekundową przewagę Bezzecchiego do zera i wyprzedził Aprilię na ósmym okrążeniu.

Gdy Marc oddalał się od rywali, do Bezzecchiego zaczął niebezpiecznie zbliżać się Pedro Acosta. Kierowca KTMa pod koniec 15. okrążenia awansował na drugie miejsce i na tej pozycji przekroczył linię mety.

Jorge Martin pokazał w niedzielę, że wyprzedzanie na Balaton Park jest możliwe. Używając pośredniej przedniej opony, kierowca Aprilii popisał się mistrzowskim wyprzedzaniem, awansując z 16. miejsca na czwarte.

Zajmując piąte miejsce, Luca Marini z Hondy zakończył udany weekend dla fabrycznego zespołu przed Morbidellim, który nie był w stanie utrzymać tempa na czele stawki.

Czytaj również:

Za zawodnikami KTMa, Bradem Binderem i Polem Espargaro, na dziewiątym miejscu uplasował się Francesco Bagnaia, co jest całkiem niezłym wynikiem dla drugiego fabrycznego kierowcy Ducati, biorąc pod uwagę, że startował z 13. pozycji.

Pierwszą dziesiątkę uzupełnił Fabio Quartararo.

Marquez zwiększył swoją przewagę punktową nad bratem Alexem, którego strata do lidera wynosi już 175 punków.

Wyniki końcowe:

   
1
 - 
5
   
   
1
 - 
2
   
Poz. Zawodnik # Motocykl Okr. Czas Różnica km/h Nie ukończył Punkty
1 Spain M. Márquez Ducati Team 93 Ducati 26

42'37.681

  149.1   25
2 Spain P. Acosta Red Bull KTM Factory Racing 37 KTM 26

+4.314

42'41.995

4.314 148.8   20
3 Italy M. Bezzecchi Aprilia Racing Team 72 Aprilia 26

+7.488

42'45.169

3.174 148.6   16
4 Spain J. Martin Aprilia Racing Team 1 Aprilia 26

+11.069

42'48.750

3.581 148.4   13
5 Italy L. Marini Repsol Honda Team 10 Honda 26

+11.904

42'49.585

0.835 148.4   11
Poprzedni artykuł Szczęśliwa "13" Marqueza
Następny artykuł Morbidelli zostaje

Najciekawsze komentarze

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości