Prawnik wierzy w sukces apelacji

Antonio de Rensis, prawnik zajmujący się sprawą Andrei Iannone, przyznał, że wierzy w sukces apelacji, a werdykt może zapaść jeszcze przed lipcową inauguracją sezonu.

Prawnik wierzy w sukces apelacji

Iannone został zawieszony przez Międzynarodową Federację Motocyklową 17 grudnia. W organizmie zawodnika wykryto obecność sterydów anabolicznych. Analiza próbki „B” dała ten sam wynik.

Reprezentant Aprilii zapewniał, że zakazaną substancję zażył razem z mięsem podczas długiego pobytu w Azji. Federacja uznała tłumaczenie Włocha [ponieważ stwierdzone ilości były niewielkie], jednak nałożyła na niego karę 18-miesięcznej dyskwalifikacji. Iannone od razu zaznaczył, że zamierza się odwoływać w Sportowym Sądzie Arbitrażowym, a jego prawnik, Antonio de Rensis ujawnił strategię apelacji.

- Do poniedziałku lub wtorku złożymy apelację do CAS [Court of Arbitration for Sport] z uzasadnieniem wyroku pierwszej instancji - powiedział de Rensis w rozmowie ze Sky Italia. - Z pewnością wniesiemy odwołanie do 15 maja. FIM ma potem dwadzieścia dni na ustosunkowanie się do naszych argumentów. Następnie sędziowie biorą akta do ręki i jeśli stwierdzą, że nie ma potrzeby kolejnego przesłuchania, wierzę, że w ciągu dwóch miesięcy możemy dostać decyzję.

De Rensis swoją wiarę w powodzenie apelacji opiera na tym, iż FIM sama przyznała, że zażycie masteronu nie było intencjonalne.

- W odwołaniu spytam ich, czy przed spożyciem posiłku powinniśmy usiąść z chemikami, którzy zbadają mięso. A może powinniśmy mieć fakturę za dostarczone mięso? Tylko kto zagwarantuje, że akurat z tej dostawy przygotowano posiłek?

- Na stronie 15. [wyroku FIM] znajduje się zdanie, które w naszej opinii powinno rozstrzygnąć o uniewinnieniu, ponieważ, cytuję: „sędziowie wzięli pod uwagę oświadczenie przedłożone przez zawodnika, dotyczące wysokiej klasy hotelu, w którym spożywał on posiłki i gdzie nie spodziewał się otrzymać skażonej żywności. Dieta jeźdźca zależała od jedzenia dostępnego w hotelu i nie miał on innych opcji na spożywanie posiłków”. Jak wobec tego mogli komuś wręczyć 18-miesięczną dyskwalifikację, skoro sami przyznają, że zrobił to, co musiał i nie miał innych możliwości.

- CAS będzie musiał ocenić czy sportowiec zrobił wszystko tak, jak powinien. Wierzę, że Andrea Iannone zasługuje na całkowite uniewinnienie.

Celem władz MotoGP jest rozpoczęcie sezonu w drugiej połowie lipca. Areną dwóch pierwszych grand prix ma być hiszpański tor Jerez.

Czytaj również:

akcje
komentarze
GP USA 1989, czyli jak wyglądało bezpieczeństwo

Poprzedni artykuł

GP USA 1989, czyli jak wyglądało bezpieczeństwo

Następny artykuł

MotoGP nie chce kolidować z F1

MotoGP nie chce kolidować z F1
Załaduj komentarze