Quartararo: Trzecie miejsce to maksimum

Fabio Quartararo przyznał, że najniższy stopień podium to maksimum, na jakie było go stać w Grand Prix Styrii.

Quartararo: Trzecie miejsce to maksimum

Wakacyjna przerwa w MotoGP dobiegła końca i motocykliści spotkali się w Austrii. Red Bull Ring ze względu na długie proste nie należy do ulubionych torów Yamahy. Niedostatki mocy silnika M1 są w Styrii wyjątkowo odczuwalne.

Quartararo ruszał do wyścigu z trzeciego pola, ale po starcie spadł na szóste miejsce. Czerwona flaga i powrót do ustawienia ustalonego sobotnimi kwalifikacjami dały Francuzowi drugą szansę. Reprezentant Yamahy ponownie nie utrzymał pozycji, ale zaciekle walczył z Jackiem Millerem, niejako zmuszając Australijczyka do błędu.

22-latek z Nicei zameldował się na najniższym stopniu podium i umocnił się na czele tabeli sezonu. Quartararo sam przyznał, że trzecie miejsce to wszystko, na co było go stać tego dnia.

- Było ciężko. Jechałem za Jackiem. Popełnił mały błąd w zakręcie numer 1 i tylko dzięki temu mogłem się za nim utrzymać na prostej - przyznał Quartararo. - Wiedziałem też, że przez cały weekend zakręt numer trzy sprawiał mi problemy. Dziś [w niedzielę] jednak byłem tam stosunkowo mocny i w pierwszym wyścigu [przed zatrzymaniem] zdołałem wyprzedzić Marca [Marqueza].

- Potem [po wznowieniu] uporałem się z Jackiem. Mieliśmy trochę fajnej walki, podczas której straciliśmy czas do dwóch gości z przodu, ale i tak nie miałem szans na więcej. Nie mogłem utrzymać się za Joanem [Mirem], nie nadążałem za Jorge [Martinem].

- Bardzo się więc cieszę z tego podium. Wiemy, nad jakimi obszarami musimy pracować. Jestem zadowolony i uważam, że wykonaliśmy całkiem solidną pracę.

W najbliższy weekend motocykliści ponownie zmierzą się na Red Bull Ringu. W punktacji Quartararo o 40 oczek wyprzedza Johanna Zarco.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Savadori po operacji
Poprzedni artykuł

Savadori po operacji

Następny artykuł

Nowość Suzuki pomogła Mirowi

Nowość Suzuki pomogła Mirowi
Załaduj komentarze