Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Maverick Vinales, Red Bull KTM Tech 3, Marc Marquez, Ducati Team

Sensacja była blisko

Za nami czwarta runda tegorocznej walki o tytuł mistrza świata MotoGP.

Grand Prix Kataru mogło zakończyć się nie lada sensacją, ale skuteczna taktyka Marca Marqueza przyniosła mu już trzecie zwycięstwo w tym sezonie.

Warunki na torze Losail były optymalne. Temperatura powietrza i asfaltu wynosiła odpowiednio 27 i 32 stopni Celsjusza.

Podobnie jak podczas wczorajszego sprintu, bracia Marquez wystartowali bezbłędnie, ale tym razem pozostali zawodnicy nie mieli zamiaru pozwolić im uciec za daleko.

Pierwszy w tarapaty wpadł Alex Marquez, którego za wypychanie z toru Fabia Di Giannantonio, sędziowie ukarali przejazdem przez dłuższe okrążenie.

Na czele pozostał starszy z braci Marquez, który jak większość zawodników wybrał na niedzielny wyścig opony pośrednie. Hiszpan postanowił w pierwszej fazie wyścigu pojechać delikatniej, dzięki czemu nie dopuścił do nadmiernej degradacji opon Michelin.

Czytaj również:

Na 8. okrążeniu upadł Jorge Martin. Zawodnik Aprilii nie odniósł poważnych obrażeń, ale został przetransportowany do szpitala na obserwację.

Nie zwalniał natomiast Franco Morbidelli z Teamu VR46. Włoch wskoczył na drugie miejsce i przez jakiś czas utrzymywał tę pozycję. Do głosu doszedł także jego rodak, Francesco Bagnaia, który sukcesywnie przebijał się z 11. miejsca i na chwilę objął prowadzenie.  

Największą niespodzianką był jednak Maverick Vinales. Jeździec KTMa na 13. okrążeniu wskoczył na drugie miejsce. Tempo zaczął tracić Bagnaia i spadła na czwarte miejsce za Morbidelliego.

Kiedy Morbidelli i Vinales zaczęli mieć problemy z oponami, natychmiast wykorzystał do Marquez. Hiszpan wrócił na pozycję lidera i nie oddał jej do mety. Jego zespołowy kolega przebojem odzyskał trzecie miejsce, a na podium fabrycznych kierowców Ducati rozdzielił sensacyjny Vinales.

Zawodnik KTMa przeżył chwile grozy, kiedy sędziowie dokonali pomiaru ciśnienia w oponach w jego motocyklu, ale wszystko mieściło się w normie i austriacki producent mógł cieszyć się z pierwszego podium w tym sezonie.

- Musiałem oszczędzać opony i dlatego na początku pojechałem delikatniej. Inni zaczęli mnie wyprzedzać, ale nie było to dla mnie istotne. Pod koniec przycisnąłem i wygrałem, a zwycięstwo w Katarze jest dla mnie wyjątkowe – powiedział Marquez.

- Wykonaliśmy ciężką pracę. Może ten wyścig spowoduje, że już będzie lepiej. Dziękuję zespołowi za ten wyścig – podsumował Vinales.

- Miło jest być na podium, ale jestem rozczarowany wczorajszymi kwalifikacjami. W następnych wyścigach muszę być szybszy w sobotę – stwierdził Bagnaia.

Wyniki Grand Prix Kataru:

   
1
 - 
5
   
   
1
 - 
2
   
Poz. Zawodnik # Motocykl Okr. Czas Różnica km/h Nie ukończył Punkty
1 Spain M. Márquez Ducati Team 93 Ducati 22

41'29.186

  171.1   25
2 Spain M. Viñales Tech 3 12 KTM 22

+1.800

41'30.986

1.800 171.0   20
3 Italy F. Bagnaia Ducati Team 63 Ducati 22

+4.535

41'33.721

2.735 170.8   16
4 Italy F. Morbidelli Team VR46 21 Ducati 22

+6.495

41'35.681

1.960 170.7   13
5 France J. Zarco Team LCR 5 Honda 22

+6.668

41'35.854

0.173 170.7   11
6 Spain F. Aldeguer Gresini Racing 54 Ducati 22

+7.484

41'36.670

0.816 170.6   10
7 Spain A. Marquez Gresini Racing 73 Ducati 22

+9.764

41'38.950

2.280 170.5   9
Poprzedni artykuł Nie ma siły na Marca
Następny artykuł Di Giannantonio: To był koszmarny widok

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry