Formuła 1
W
GP 70-lecia F1
07 sie
FP1 za
2 dni
RSMP
06 sie
Kolejne wydarzenie za
1 dzień
W
Rajd Śląska
10 wrz
Kolejne wydarzenie za
36 dni
MPRC
W
Słomczyn
15 sie
Kolejne wydarzenie za
10 dni
W
Słomczyn
11 wrz
Kolejne wydarzenie za
37 dni
ERC
20 lip
Wydarzenie zakończone
14 sie
Kolejne wydarzenie za
9 dni
RMPST
24 lip
Wydarzenie zakończone
W
Baja Poland (RMPST)
03 wrz
Kolejne wydarzenie za
29 dni
WRC
04 wrz
Kolejne wydarzenie za
30 dni
W
Rajd Turcji
18 wrz
Kolejne wydarzenie za
44 dni
Zobacz pełną wersję:

Suzuki wini nieprzejrzyste przepisy

akcje
komentarze
Suzuki wini nieprzejrzyste przepisy
Autor:
, Featured writer
Współautor: Oriol Puigdemont, Featured writer
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
19 paź 2019, 14:14

Przedstawiciele Suzuki uważają, że winę za dyskwalifikację Sylvaina Guintoliego z piątkowych treningów przed Grand Prix Japonii ponoszą nie do końca przejrzyste przepisy, dotyczące zawodników z dzikimi kartami.

Guintoli, tester Suzuki, po raz czwarty w tym sezonie otrzymał dziką kartę i może rywalizować podczas weekendu grand prix. W piątek Francuz jeździł z prototypową jednostką napędową, szykowaną przez Suzuki na 2020 rok.

Sędziowie postanowili wykreślić zawodnika z wyników piątkowych sesji ze użycie nielegalnego silnika, niezgodnego z zasadami homologacyjnymi. W rezultacie Guintoli musiał wrócić w sobotę do jednostki napędowej w aktualnej specyfikacji.

- Suzuki źle zrozumiało przepisy - powiedział szef zespołu Davide Brivio w rozmowie z Motorsport.com. - Myśleliśmy, że jako posiadacz dzikiej karty może pojechać z nową specyfikacją [silnika].

- Zasady są nieco mgliste, ale oczywiście zaakceptowaliśmy orzeczenie i wróciliśmy do obecnej specyfikacji.

Jako, że Suzuki jest jednym z czterech producentów - obok Hondy, Yamahy i Ducati - których nie dotyczą żadne ustępstwa, to specyfikacje ich silników „zamrażane” są na rok, a dzieje się to przed pierwszym wyścigiem sezonu.

Zasada ta nie dotyczy zawodników posiadających dzikie karty, ale będących reprezentantami ekip, które mogą liczyć na ustępstwa pod tym względem.

Guintoli, który zakwalifikował się do domowego dla Suzuki wyścigu z 21. czasem, przyznał, że całe zamieszanie spowodowane było jedynie złą interpretacją przepisów. Dodał również, że ekipa została poinformowana o dyskwalifikacji niedługo przed rozpoczęciem trzeciego treningu.

- Chłopaki wykonali świetną robotę. Nie mieli wiele czasu przed początkiem trzeciego treningu. Szybko zmienili silnik i zajęcia zacząłem raptem z 5-minutowym opóźnieniem.

Morbidelli zachwycony wynikiem

Poprzedni artykuł

Morbidelli zachwycony wynikiem

Następny artykuł

Marquez zapewnił tytuł Hondzie

Marquez zapewnił tytuł Hondzie
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie MotoGP , Motocykle
Wydarzenie GP Japonii
Impreza FP2
Kierowcy Sylvain Guintoli
Zespoły Team Suzuki MotoGP
Autor Lewis Duncan