Vinales dogadał się z Aprilią

Aprilia Racing potwierdziła nawiązanie współpracy z Maverickiem Vinalesem. Hiszpan trafi do ich składu w MotoGP w sezonie 2022.

Vinales dogadał się z Aprilią

Vinales, który jest obecnie zawieszony w zespole Yamahy po tym, jak został oskarżony o próbę celowego wysadzenia silnika, zastąpi w przyszłym roku Lorenzo Savadoriego. W Aprilii dołączy do rodaka, Aleixa Espargaro.

Dziewięciokrotny zwycięzca wyścigów MotoGP podpisał roczną umowę z opcją na 2023 rok.

- Jesteśmy niezwykle szczęśliwi mogąc ogłosić, że podpisaliśmy kontrakt z Maverickiem Vinalesem, zawodnikiem prezentującym bardzo wysoki poziom, jednym z najprawdziwszych talentów w królewskiej klasie - oświadczył Massimo Rivola, dyrektor generalny Aprilia Racing.

Vinales od wielu tygodni był łączony z przejściem do Aprilii, po tym jak w czerwcu oficjalnie potwierdził swoje odejście z Yamahy. Zawodnik jest obecnie zawieszony przez zespół za swoje działania podczas Grand Prix Styrii w rezultacie czego opuścił drugą rundę w Austrii.

Oczekuje się, że Yamaha rozstanie się z Vinalesem wcześniej, potencjalnie przyspieszając jego odejście i otwierając szansę dla Vinalesa na szybsze dołączenie do Aprilii.

- Nasz projekt został teraz wzbogacony o wartość, jaką wnosi Maverick - mistrz świata, który potwierdził swój talent jako czołowy zawodnik w MotoGP, w czasie wielkiej zmiany dla nas, po wprowadzeniu całkowicie odnowionego motocykla, ugruntowaniu naszej pozycji i zmianie na status zespołu fabrycznego - dodał Rivola.

- Jesteśmy zaszczyceni, że możemy udostępnić Vinalesowi wszystkie nasze najlepsze możliwości wraz z naszym entuzjazmem i pasją. Jestem przekonany, że podobnie jak Aleix, on również zaangażuje się w ten projekt o ogromnym potencjale. Przybycie Mavericka w żaden sposób nie oddala Lorenzo Savadoriego od zespołu, ponieważ pozostanie on integralną częścią rodziny Aprilia Racing - podsumował.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Binder: Czasem trzeba podjąć ryzyko

Poprzedni artykuł

Binder: Czasem trzeba podjąć ryzyko

Następny artykuł

Bagnaia wyprzedził ośmiu

Bagnaia wyprzedził ośmiu
Załaduj komentarze