Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Zarco spodziewał się udanego wyścigu

Johann Zarco, ostatecznie drugi w Grand Prix Argentyny, przyznał, że spodziewał się udanego wyścigu, a nawet szansy na zwycięstwo.

Johann Zarco, Pramac Racing

Autor zdjęcia: Gold and Goose / Motorsport Images

Zarco w sprincie był trzynasty, a do wyścigu głównego ruszał z szóstego pola. Od początku rywalizacji uwikłany był w walkę o miejsce piąte. Z czasem jednak podkręcił tempo, a podium stało się możliwe, gdy upadek zaliczył Francesco Bagnaia.

Francuski jeździec Pramaca najpierw szybko uporał się z Franco Morbidellim, a następnie nie odpuścił Alexowi Marquezowi i odebrał Hiszpanowi drugą pozycję w trakcie ostatniego okrążenia.

Forma prezentowana przez Zarco na mokrej nawierzchni sprawiła, że przed startem wierzył on, iż pojawi się szansa nawet na zwycięstwo. Na przeszkodzie stanął kiepski początek wyścigu i brak czasu na odrobienie wszystkich strat.

- Inni mają na początku wyścigu tę przewagę, że potrafią odpowiednio wykorzystać przyczepność opon - opowiadał Zarco. - Jednak, gdy przyczepność z czasem staje się słabsza, wtedy ja mogę zrobić różnicę. Tak stało się w drugiej połowie wyścigu.

- Szkoda, ponieważ spodziewałem się, że w tych warunkach będzie szansa na zwycięstwo. Jednak w pierwszej połowie wyścigu, przez pierwsze osiem okrążeń, nie mogłem jechać szybciej. Ślizgałem się, prawie rozbiłem, a inni atakowali. Było ciężko. Później mogłem wykorzystać swoje linie, moją przewagę i szczęśliwie nie zabrakło mi dystansu, żeby wyprzedzić Alexa.

- To był idealny moment. Próbowałem też rozeznać się, gdzie jest lider, ale nie mogłem go dojrzeć. Marco Bezzecchi przez cały weekend był niesamowity i wykonał fantastyczną robotę.

Zarco po raz pierwszy od czerwca minionego roku i Grand Prix Niemiec miał okazję stanąć na podium.

- Widziałem przed sobą trzech czy czterech gości, ale jechałem jako ósmy i powtarzałem sobie, że muszę wierzyć w to podium. Skoncentrowałem się więc, starałem odzyskać jak najwięcej pozycji i udało się. Na ostatnich trzech okrążeniach pozostali mi Alex i Franco, więc mocno przycisnąłem. W końcówce wyścigu opony się zużywały i dużo od nich wymagałem. Motocykl zaczął się ślizgać.

- Jednak generalnie wyszło bardzo dobrze. Fajnie jest osiągnąć taki wynik w Argentynie. Spora frajda, ponieważ minęło dużo czasu odkąd mogłem posmakować podium.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł To nie była odpowiedź na krytykę
Następny artykuł Pomogło wsparcie od legendy

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska