Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Tak mocnego BMW jeszcze nie było

Mocniejsze, bardziej ekskluzywne, bardziej ekstrawaganckie. Zaledwie kilka miesięcy po rozpoczęciu produkcji nowego BMW XM, niemiecka marka zaprezentowała topową wersję swojego pierwszego samochodu o wysokich osiągach z napędem hybrydowym.

BMW XM Label Red

W idealnym świecie tytuł najmocniejszego produkcyjnego BMW przypadłby prawdopodobnie supersamochodowi z centralnie zamontowanym silnikiem, który byłby następcą M1. Jednak auta sportowo-użytkowe to wciąż licencja na drukowanie pieniędzy dla producentów, więc najmocniejszy model bawarskiej marki to duży SUV.

Poznajcie XM w pikantnej specyfikacji Label Red, który zadebiutuje publicznie w przyszłym tygodniu podczas Auto Shanghai 2023 w Chinach.

Zwykły XM dysponuje „tylko” parametrami 644 KM i 800 Nm, natomiast Label Red podnosi stawkę, oferując kolosalne 748 KM i 1000 Nm. Wykorzystuje on ulepszoną konfigurację silnika S68, nowo opracowanego 4,4-litrowego V8 bi-turbo, który współpracuje z silnikiem elektrycznym wbudowanym w ośmiobiegową, automatyczną skrzynię biegów. Cała ta siła napędowa jest przekazywana do systemu xDrive.

Sam potężny silnik spalinowy osiąga 585 KM i 750 Nm. Silnik elektryczny dysponuje natomiast mocą 194 KM, jak w standardowym modelu XM.

BMW podaje, że XM Label Red rozpędza się do 100 km/h w zaledwie 3,7s, czyli o cztery dziesiąte sekundy szybciej niż w przypadku zwykłego wariantu. Osiąga prędkość maksymalną ograniczoną elektronicznie do 250 km/h lub 290 km/h, w przypadku pakietu M.

Czytaj również:

 

Najmocniejszy samochód BMW M, jaki kiedykolwiek został dopuszczony do ruchu drogowego, odróżnia się od podstawowej specyfikacji wyjątkową stylistyką.

Ten niezwykły wariant modelowy można rozpoznać po pasie akcentowym w metalizowanym kolorze czerwieni Toronto. Na życzenie dostępny jest również wariant czarny. Kolor czerwony zastosowano także na oznaczeniach modelu, a oraz na obręczach kół. BMW XM Label Red wyposażone jest standardowo w koła ze stopów lekkich, o średnicy 21 cali.

Maksymalną ekskluzywność gwarantuje jeszcze bardziej ekspresyjna stylistyka limitowanej edycji BMW XM Label Red. Ta wersja topowego modelu, dostępna jedynie w 500 egzemplarzach na całym świecie, ma takie dodatkowe elementy stylistyczne jak obramowanie atrapy chłodnicy i wstawkę dyfuzora tylnego w metalizowanym kolorze czerwieni Toronto połączone z lakierem metalizowanym o barwie mroźnego czarnego karbonu.

Jeśli chodzi o wnętrze, charakterystyczna podsufitka o trójwymiarowej strukturze i słupki karoserii wykonane są w kolorze czarnym. Górne części oparć w kształcie diamentu oraz zintegrowane zagłówki przednich i tylnych foteli utrzymane są w czerwieni. Do tego dochodzi kontrastujące czerwone stebnowanie na czarnych powierzchniach siedzeń, na desce rozdzielczej, boczkach drzwi i konsoli środkowej, a także czerwone akcenty na wylotach powietrza. Listwy wewnętrzne Carbon Fibre z satynowym efektem z czerwonymi i niebieskimi nićmi stanowiącymi insygnia M to kolejne ekskluzywne elementy wnętrza.

Po premierze podczas Auto Shanghai 2023 w przyszłym tygodniu, XM Label Red wejdzie do produkcji w fabryce w Spartanburgu w Południowej Karolinie w sierpniu tego roku. Szczegóły dotyczące cen zostaną ujawnione bliżej premiery, ale będą wynosiły znacznie więcej niż 159 000 dolarów za standardowe XM.

Czytaj również:

Galeria zdjęć: BMW XM Label Red

BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
BMW XM Label Red
20
Poprzedni artykuł Nowy rekord Mercedesa
Następny artykuł Zachwycający Aston Martin… już sprzedany

Najciekawsze komentarze