Zawrót głowy z Ferrari F40
Inauguracyjne Ferrari Legacy Tour było hołdem złożonym dla wyjątkowego modelu. Do Włoch przyjechała duża grupa właścicieli F40.
Pierwsza edycja Ferrari Legacy Tour odbyła się pod koniec września, na krętych włoskich drogach, specjalnie dobranych dla kultowego F40. Na „przejażdżkę” zebrano trzydzieści egzemplarzy tego klasycznego supersamochodu oraz kilka dodatkowych pojazdów tej marki. Sądząc po tablicach rejestracyjnych, głównie stawili się właściciele pojazdów ze Stanów Zjednoczonych i kilku krajów europejskich.
Podróż rozpoczęła się w Augustus Hotel & Resort w Forte dei Marmi, we włoskim regionie Toskanii. Kręta trasa prowadziła przez wiejskie części Włoch, takie jak małe miasteczko San Miniato. Następnie wędrówka dotarła do Capannori, a potem do Lukki, gdzie F40 pojawiły się na średniowiecznych uliczkach tej historycznej miejscowości.
Pierwszy dzień jazdy, podczas którego pokonano 188 km, zakończył się powrotem do Forte dei Marmi i spektakularnym pokazem na Piazza del Duomo.
Drugi dzień (159 km) to trasa na północny wschód, przez Apeniny, w kierunku domu Ferrari w Maranello. Pokonywano wymagające przełęcze górskie wykorzystywane m.in. w Mille Miglia.
Trzeciego dnia (209 km) po dotarciu do Maranello, F40 zebrały się na Piazza Liberta, zanim udały się do pobliskiej fabryki, gdzie uczestników przywitał wiceprezes Ferrari, Piero Ferrari. Była też okazja do pojawienia się na drogach wokół miasta, często wykorzystywanych przez kierowców testowych Ferrari. Odwiedzono także Modenę, prezentując samochody na Piazza Roma.
Impreza zakończyła się na torze Fiorano, gdzie oprócz parady, każdy miał okazję do przejechania kilku kółek w trybie sportowym.
Prawie 35 lat od premiery F40 model ten w dalszym ciągu pozostaje jednym z najbardziej spektakularnych supersamochodów. Jego moc pochodzi z podwójnie doładowanego silnika V8 o pojemności 2,9 litra generującego 471 KM. Jedyną dostępną skrzynią biegów była pięciobiegowa manualna przekładnia.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.