MPRC
05 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
Zobacz pełną wersję:

Mieszane odczucia Tyszkiewicza

akcje
komentarze
Mieszane odczucia Tyszkiewicza
Autor:
3 maj 2019, 08:19

Nie wiele czasu po zawodach w Słomczynie zespoły miały na przygotowanie się do kolejnej rundy, która zagościła w Toruniu.

Opel Astra Łukasza Tyszkiewicza przeszedł kolejną serię poprawek po uwagach z 1 rundy. Nowa ewolucja przeszła chrzest bojowy z dobrymi wynikami, ale jak każde auto sportowe wymagało poprawek.

Toruń przywitał zawodników nowym Joker Lapem i niestety męczącą pogodą. Warunki bardziej jesienne niż wiosenne. Kiedy zapala się zielone światło wszelkie niedogodności idą w zapomnienie i zaczyna się kolejna porcja rallycrossowych emocji. Układ sił w polskiej stawce poznaliśmy po pierwszej rundzie. W Toruniu doszło kilku nowych zawodników w tym zawodnicy zagraniczni którzy startowali w cyklu Mistrzostw Europy Strefy Centralnej, której to 5 runda odbywała się właśnie razem z Mistrzostwami Polski. Z gości najważniejszy był Castoral, który od wielu lat stanowi czołówkę w SuperNational.

Po kwalifikacjach Łukasz uplasował się na 4 pozycji w klasyfikacji Generalnej SN oraz 2 w SN-2000. Półfinały do SuperNational jak i SN-2000 ukończone na 3 pozycji spowodowały, że zespół szykował się do walki w biegach finałowych. Niestety do startu nie doszło w finale Super National ponieważ karne sekundy zepchnęły Łukasza na dalsze pozycje.

Podobna sytuacja miała miejsce w finale SN-2000 gdzie też Łukasz został ukarany 5 sekundami co zepchnęło go na 4 pozycje. Kary te są nie zrozumiałe zarówno przez zespół jak i zawodników, którzy rzekomo zostali pokrzywdzeni. Dlatego z mieszanymi odczuciami nasz zespół powrócił do domu, z jednej strony udało się dopracować auto, które umożliwia walkę w finale MP jak i CEZ, a z drugiej strony wywalczone pozycje zostały stracone po niezrozumiałych decyzjach władz wydarzenia.

- Jesteśmy po 2 rundzie MPRC. Niestety nie była dla nas do końca szczęśliwa. Zaczęło się dobrze. Równa i szybka jazda w sobotę dawała optymizm na drugi dzień. Niedziela to loteria pogodowa. Zaczęło padać. W pół finale sn-2000 problem na starcie i duża strata ale na szczęście udało się odrobić i na mecie dojechać na 2 miejscu. Pół finał SN skończony na 3 miejscu które dawało awans do finału, ale niestety kara 5 sekund za manewr wyprzedzania Damiana Litwinowicza zepchnęła na 4 pozycje i brak możliwości startu w finale.... W finale SN-2000 delikatnie opóźniony start. Na pierwszym prawym doszło do kontaktu z kolega z Łotwy - który jak sam powiedział stracił Panowie i zaczęło go obracać. W konsekwencji "zawinął" się na mnie i dodatkowo Ja dostałem 5 sekund kary. Dojechałem na 3 miejscu, ale kara zepchnęła mnie z podium na miejsce 4. Po finale kolega Viktor powiedział " przepraszam ale postawiło mnie, jest ok " jak powiedziałem mu, że dostałem za to 5 sekund kary to złapał się za głowę.....

- Co zrobić taki sport. Wrócimy silniejsi. Żeby nie było są też pozytywy. Równa jazda zaowocowała duża ilością punktów (w SN- 2000 wg pkt 2 miejsce, a w SN 5) Tak więc umocniliśmy pozycje lidera w klasyfikacji generalnej SN - 2000 i drugie miejsce w SN. Bardzo dziękuję kibicom którzy przyjechali, żeby być z nami podczas tych zawodów oraz tym którzy nie mogli by,ć a byli z nami cały czas na telefonie i relacjach live. Zespół spisał się na medal - podsumował.

 

Następny artykuł
Gagacki pechowo w Toruniu

Poprzedni artykuł

Gagacki pechowo w Toruniu

Następny artykuł

Cywiński ma jeszcze zapas

Cywiński ma jeszcze zapas
Załaduj komentarze