Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
MPRC. Autodrom Słomczyn
Motorsport prime

W Słomczynie nie zabrakło emocji

Rallycrossowy weekend na Autodromie Słomczyn, jak zwykle, dostarczył kibicom niezapomnianych wrażeń.

W miniony weekend na słynnym torze w Słomczynie rozegrano drugą rundę Mistrzostw Polski Rallycross i Autocross oraz ścigano się w ramach FIA CEZ.

Europejskie rozgrywki przyciągnęły kilka znanych nazwisk spoza Polski. W najmocniejszej klasie SuperCars, oprócz Zbigniewa Staniszewskiego w Fordzie Fiesta RX, pojawił się Czech Ales Fucik w VW Polo i słowacki klan rodziny Beckertów, w składzie: senior Jan i dwaj synowie, Norbert i Bruno. Wszyscy trzej wystartowali Citroenami DS3.

Olsztynianin nie dał jednak za wygraną i od kwalifikacji aż do finału pokazywał kto rządzi na podwarszawskim obiekcie. Fucik musiał zadowolić się drugim miejscem, a z Beckertów najszybszy okazał się Bruno.

W równie lubianej dywizji Super National faworytów było kilku. Wśród nich nie zabrakło Romana Castorala w nadgryzionym zębem czasu, ale wciąż szybkim Oplu Astrze oraz Łukasza Zolla w Volvo S40 i HALKA w BMW E36. Namieszać mógł też Michał Kuna w Seacie Ibizie.

MPRC. Autodrom Słomczyn

MPRC. Autodrom Słomczyn

Autor zdjęcia: Michał Kondrowski

Ze zmiennym szczęściem rywalizował Zoll, który przez cały weekend zmagał się z problemami technicznymi swojego Volvo. Zadania nie ułatwiała mu też kontuzjowana ręka, ale to wszystko nie przeszkodziło mu odnieść zwycięstwa zarówno w polskiej klasyfikacji SN +2000, jak i europejskiej STC+2000.

Podium w obu klasach uzupełnili HALK, jadący zawody w Słomczynie treningowo i Oliwier Dobrowolski. Wynik tego ostatniego zasługuje tym bardziej na uznanie, że kierowca jechał praktycznie seryjnym, w porównaniu do rywali, BMW E36. Z powodu awarii samochodu finału nie ukończył Michał Kuna.

Castoral zabrał co swoje w polskiej klasyfikacji Super National, gdzie w finale pokonał Jiri Cermaka w Hondzie Civic i Halka. Biegu finałowego nie ukończył Zoll, w którego samochodzie posłuszeństwa odmówił silnik. Kierowca Opla był też najlepszy w STC 2000.

Pechowo zakończył się start Konrada Gryza. Kierowca Peugeota 106 wygrał w niedzielę półfinał STC 1600, ale podczas biegu półfinałowego w Super National doszło do kolizji z innym zawodnikiem, co zakończyło się uderzeniem w bandę. Uszkodzenia auta okazały się na tyle poważne, że dalszy udział sympatycznego zawodnika w zawodach był niemożliwy.

W RWD Cup na starcie stanęło 12 samochodów. Tym razem ze zwycięstwa cieszył się Andrzej Skrzek, który w finale pokonał Jacka Lepiankę i Piotra Dobrowolskiego. Zwycięzca z Poznania, Leon Jurek, został uderzony przez Bartosza Kowalskiego i wypchnięty z toru. Winny kolizji Kowalski został ukarany 5 sekundami doliczonymi do czasu biegu finałowego.

MPRC. Autodrom Słomczyn

MPRC. Autodrom Słomczyn

Autor zdjęcia: Michał Kondrowski

W SC Cup monopol na zwycięstwa w dalszym ciągu ma Filip Melon. Mistrz Polski pokonał w finale Jakuba Kabata i Alana Czyża.

W sumie 16 zawodników rywalizowało w drugiej rundzie Autocross. Wśród 10 seniorów najlepszym okazał się Piotr Małuszyński. Ubiegłoroczny junior w pobitym polu pozostawił Adama Milana oraz Filipa Dzitko.

Najszybszym zawodnikiem w Junior Cup został Maksymilian Orlikowski. Drugi w finale był Kordian Pelczar, a trzeci Dawid Szpot.

MPRC. Autodrom Słomczyn

MPRC. Autodrom Słomczyn

Autor zdjęcia: Michał Kondrowski

W ostatni weekend na torze w Słomczynie zadebiutowały Mistrzostwa Okręgu Warszawskiego. W ramach tych rozgrywek czterema Toyotami Yaris rywalizowali ze sobą: Rafał Bilski, Łukasz Korneta, Rafał Kozak i Michał Kłos. Najlepiej poradził sobie Bilski, który ukończył zawody przed Kornetą i Kozakiem.

Poprzedni artykuł Czas na Słomczyn
Następny artykuł Słomczyn nie zawiódł

Najciekawsze komentarze