Białkowski i Baśkiewicz zaczęli od zwycięstwa

Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz z Kamena Rally Team, realizują swoje wyzwanie uczestnictwa w 4 rajdach w 4 krajach w 4 tygodnie. Rozpoczęli je od zwycięstwa w rozgrywanym w Rumunii 4V Rally Raid.

Białkowski i Baśkiewicz zaczęli od zwycięstwa

Pierwszym punktem na mapie rajdowej wyprawy Kamena Rally Team była urokliwa turystyczna miejscowość w Rumunii - Konstanta. Tu nad brzegami Morza Czarnego Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz zmierzyli się w rajdzie 4V Rally Raid. Załoga startująca w barwach ORLEN Team wywalczyła tu sobie podwójne zwycięstwo - wygrali zarówno w klasyfikacji załóg pojazdów SSV, jak i w generalce rajdu, meldując się na mecie jako najszybsi w tych trzydniowych zawodach.

- Bardzo nas cieszy, że rozpoczynamy naszą rajdową wyprawę od zwycięstwa. Rumunię rajdowo odkryliśmy w zeszłym roku i chętnie tu wracamy. W 4V Rally Raid wystartowaliśmy po raz drugi, korzystając z zaproszenia organizatorów. Rumuńskie rajdy bardzo się różnią od polskich, bo składają się z bardzo długich oesów z bardzo trudną nawigacją. 4V Rally Raid dodatkowo odbywa się na przepięknych terenach, więc udział w tych zawodach naprawdę sprawia mnóstwo frajdy. Tym bardziej cieszy nas wygrana w tym rajdzie, bo jest ona wisienką na torcie wizyty w Rumunii - mówi Tomasz Białkowski.

Tegoroczna edycja 4V Rally Raid składała się z trzech rajdowych dni, podczas których zawodnicy mieli do pokonania ponad pół tysiąca kilometrów oesowych. Pierwszy dzień rajdu obejmował odbiory administracyjne i techniczne oraz super oes, który ustalał kolejność startową do kolejnego dnia. Następne dwa dni rajdu to już poważne ściganie, bowiem zawodnicy musieli zmierzyć się z bardzo długimi etapmi. OS2 liczył ponad 260 km, a Tomaszowi Białkowskiemu i Dariuszowi Baśkiewiczowi pokonanie go zajęło 3 godziny 42 minuty. Ostatni dzień rajdu to z kolei oes o długości ponad 270 km, który załoga Kamena Rally Team ukończyła z czasem 3 godzin 35 minut. Trasy na 4V Rally Raid z racji długości są naprawdę dużym wyzwaniem i dla załogi i dla sprzętu. Trzeba też być bardzo skoncentrowanym, bo bardzo łatwo tu o pomyłkę nawigacyjną. Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz mieli to zadanie dodatkowo utrudnione, bo na obu oesach otwierali trasę.

- Trzeba tu podkreślić, że oba oesy były zupełnie inne, nie pokonywaliśmy żadnego fragmentu trasy dwa razy. Udało nam się pokonać te odcinki dobrym tempem i bez większych problemów, jedynie na pierwszym z nich złapaliśmy kapcia, ale szybko sobie poradziliśmy z wymianą koła. Pomimo sporej przewagi zdobytej na pierwszym oesie, na drugim nie odpuszczaliśmy, żeby wygrać w generalce i to nam się udało, więc jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że naszą rajdową wyprawę zaczęliśmy od zwycięstwa w Rumunii. Mieliśmy tu też nietypową atrakcję - przez cały rajd latał nad nami helikopter, co było ciekawym doświadczeniem - opowiadał Dariusz Baśkiewicz.

V4 Rally Raid zakończył się uroczystą galą.

- Oprawa tego rajdu jest naprawdę świetna, a organizatorzy dbają o zadowolenie zawodników dosłownie na każdym kroku. Sama gala wręczenia nagród jest połączona z kolacją w typowo rumuńskim stylu, z pysznym jedzeniem. Organizatorzy pomyśleli też o kibicach - kilka ekip telewizyjnych transmitowało rajd na żywo w Internecie, dzięki czemu nasi przyjaciele z Polski mogli nas oglądać na trasie. A my się tu naprawdę świetnie bawiliśmy - mówił zadowolony Tomasz Białkowski.

Dzień po rajdzie Kamena Rally Team przeznaczył na odpoczynek, czemu sprzyjała lokalizacja bazy rajdu w turystycznej miejscowości Konstanta. Jednocześnie zespół szykował się już do wyjazdu na kolejny rajd na trasie ich wyprawy kończącej sezon. Są oni już w drodze do Turcji, gdzie wystartują w całkowicie nowym dla nich Baja Troia.

informacja prasowa

 

akcje
komentarze
Rosberg X Racing triumfuje w Sardynii
Poprzedni artykuł

Rosberg X Racing triumfuje w Sardynii

Następny artykuł

Finał z Hołowczycem

Finał z Hołowczycem
Załaduj komentarze