Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
#213 Eryk Goczał, Oriol Mena, Toyota GR DKR Hilux

Etap dla Goczała, „rolka” Loeba

Sukcesem Eryka Goczała i Oriola Meny zakończył się czwarty etap Abu Dhabi Desert Challenge.

W środę odbyła się druga część etapu maratońskiego. Wczoraj uczestnicy nie mogli skorzystać z pomocy swoich mechaników, a dziś udali się w drogę powrotną do osady Mezeer'ah. 

Odcinek specjalny miał długość 300 kilometrów. Ponownie dominował piasek oraz niezliczone wydmy. Czołówka przejechała cały dystans w niespełna 3 godziny.

Świetnie spisali się dziś Eryk Goczał i Oriol Mena. Młody polski kierowca zalicza w Abu Zabi sportowy debiut w samochodzie klasy Ultimate. Załoga Energylandia Rally Team ruszała na trasę jako piąta i już od pierwszych kilometrów była w „czubie”. Goczał i Mena prowadzenie przejęli po 80 kilometrze i nie oddali go do samej mety, w końcówce znacząco odjeżdżając rywalom.

Drugi czas uzyskali Lucas Moraes i Armand Monleon [+2.29]. Duet Toyoty na finałowych kilometrach uporał się z reprezentantami Dacii: Nasserem Al-Attiyahem i Edouardem Boulangerem. Różnica wyniosła 8 s.

Poza trójką znaleźli się Seth Quintero i Dennis Zenz [+3.52], a piątkę zamknęli Mitchel Guthrie i Kellon Walch [+8.19]. Joao Ferreira i Filipe Palmeiro – aktualni posiadacze Pucharu Świata w rajdach baja – stracili do Goczała 9.07. Za sobą mieli Juan Cruza Yacopiniego i Daniela Oliverasa [+9.17] oraz Yazeeda Al-Rajhiego i Timo Gottschalka [+10.49].

Bardzo dobry odcinek mają za sobą Yasir Seaidan i Michael Metge, najszybsi w klasie Challenger i dziewiąci w generalce [+11.21]. Dziesiątkę uzupełnili Saood Variawa i Francois Cazalet [+11.54].

Nieudane 51 urodziny miał na pustyni Sebastien Loeb. Pilotowany przez Fabiana Lurquina, Francuz rolował Dacią. Dziewięciokrotny rajdowy mistrz świata meldował, że w kurzu starał się odnaleźć waypoint i nie zauważył małej wydmy.

Adam Kuś i Dmytro Tsyro zameldowali się na siódmej pozycji w Challenger i siedemnastej w generalce [+27.47]. Z kolei Miroslav Zapletal i Michał Goleniewski jechali od Goczała o prawie 37 minut dłużej.

Przed finałowym etapem drugiej rundy sezonu World Rally-Raid Championship Al-Attiyah ma w zapasie tylko 41 s nad Moraesem. Trzeci pozostaje Quintero [+7.22], a niespełna 2 minuty za nim jest Goczał [+9.06].

Z kolei w kategorii motocyklowej etapowy triumf zapisał sobie Daniel Sanders. Australijczyk sprawnie przejechał cały odcinek i na mecie miał prawie 3,5 minuty przewagi nad Adrienem van Beverenem. Jose Cornejo Florimo był trzeci [+4.52].

Równym tempem jedzie Konrad Dąbrowski. Dziś ponownie był dziewiąty w generalce [+12.57] i drugi w klasie Rally2.

Marek Łój uzyskał 20 wynik w generalce FIM [+1:04.36], ale był najszybszy wśród posiadaczy quadów. Marcin Wilkołek był w tej tabeli trzeci. Robert Przybyłowski sklasyfikowany został jako 28 [+1:28.45].

Po czterech etapach na czele znalazł się Sanders, który wykorzystał słabszy dzień Toscha Schareiny. Ten spadł na piąte miejsce. Drugi jest Ricky Brabec [+7.23], a trzeci Luciano Benavides [+8.46]. Najwyżej z polskiej grupy jest Dąbrowski - dziewiąty [+49.24].

#26 Konrad Dąbrowski, DUUST Rally Team, KTM 450 Replica

#26 Konrad Dąbrowski, DUUST Rally Team, KTM 450 Replica

Autor zdjęcia: DUUST Rally Team

Poprzedni artykuł Tym razem Nasser, coraz szybszy Goczał
Następny artykuł Zwycięstwo Nassera, sukces Dąbrowskiego

Najciekawsze komentarze

Więcej o Tomasz Kaliński

Najnowsze wiadomości