Gospodarczyk obok podium

Claude Fournier i Szymon Gospodarczyk zajęli szóste miejsce w Sharqiyah International Baja - czwarte w grupie T4.

Gospodarczyk obok podium

Zakończyliśmy Sharqiyah Baja na 4 miejscu w naszej klasie T4 i na 6 w generalce Pucharu Świata - komentuje Szymon. - Dzisiaj było szybko i miejscami technicznie. Wiatr mocno zawiewał ślady, więc czułem się, jakbym otwierał trasę. Wolę jechać jak nie ma śladów. Nic mnie nie myli, tylko jadę tam, gdzie chcę. Natomiast jest to trudniejsze dla kierowców.

Na 50 km dogonił nas Nissan, który chwilę później spadł z wydmy i urwał oba przednie koła. Na 70 km wyprzedziła nas załoga Yazeed Al-Rajhi/Michael Orr. Niestety, na 80 kilometrze spadli z wydmy lądując na dachu. Kierowca pokazał nam znak OK i pokierował tak, żebyśmy bezpiecznie ich ominęli. Po rajdzie dowiedziałem się, że chwilę później poczuli się źle i obaj trafili na obserwację do szpitala.

Na 163 km zauważyłem, że wiele aut jeździ w kółko i szuka drogi. Musiałem się mocno skupić. Zwolniliśmy tak, żeby niczego nie przeoczyć i udało się znaleźć waypoint bez większych strat.

To był mój pierwszy rajd z elektronicznym roadbookiem. Przestawić się z papierowej książki wcale nie było takie proste, ale powoli się z nim oswoiłem.

Niestety, po rajdzie dotarły do nas tragiczne informacje. Kierowca quada, Riyadh Al-Shammeri miał poważny wypadek i zginął na trasie rajdu.

Fot. facebook.com/Szymon-Gospodarczyk-rally-co-driver

 
akcje
komentarze
Smutne zwycięstwo Seaidana
Poprzedni artykuł

Smutne zwycięstwo Seaidana

Następny artykuł

Al-Rajhi i Orr opuścili szpital

Al-Rajhi i Orr opuścili szpital
Załaduj komentarze