Jeszcze większa przygoda w Maroku

Już w najbliższą sobotę rusza Rajd Maroka, przedostatnia runda Mistrzostw Świata w Rajdach Terenowych 2022.

Po poprzednich edycjach startujących z Fezu i Zagory, teraz przyszła kolej na Agadir w kontekście objęcia roli gospodarza Rajdu Maroka, który odbędzie się w terminie 1-6 października.

David Castera dał upust swojej kreatywności, szykując 22. edycję Rallye du Maroc. Kierując się wspólnym z władzami Maroka pragnieniem zabrania zawodników w stronę jeszcze większej przygody, świadomie zdecydowano się odejść od klasycznych pustynnych terenów Królestwa, by w tym roku zwrócić się ku rejonom położonym bliżej atlantyckiej fasady, z trasą przebiegającą przez bardziej dzikie obszary.

2316 kilometrów czeka na zawodników ścigających się na tej gigantycznej pętli, ze startem i metą w Agadirze w tym 741 kilometrów dojazdówek i 1575 kilometrów oesowych, rozłożonych na pięć etapów przedzielonych czterema nocami na biwaku. Pierwszą noc uczestnicy zawodów spędzą w Tan Tan, historycznym miejscu, które odwiedził Rajd Dakar w 2007 roku, gdy po raz ostatni gościł w Afryce, a dwie kolejne w Laayoune, przed powrotem na pierwszy biwak w Tan Tan, a następnie cała stawka podąży wzdłuż oceanu w kierunku mety.

Więcej piasku na trasie niż zwykle, wydmy wokół Laayoune, które może nie są tak dobrze znane, ale na pewno nie mniej wymagające do jazdy, do tego cztery noce na biwakach, to składowe podobne do tych, których będzie można doświadczyć podczas Dakaru 2023. Najwyraźniej nie jest to przypadek, biorąc pod uwagę, że David Castera jest architektem obu wydarzeń.

- Królestwo Maroka ma jedno z najbardziej zróżnicowanych terytoriów na świecie, gdzie możemy znaleźć prawie wszystkie elementy Dakaru - powiedział Castera. - Kiedy projektowałem tutejszą trasę, miałem również na uwadze to, co czeka zawodników kilka tygodni później i chcę ich na to przygotować. Nawigacja i piasek będą istotnymi elementami tej edycji, która odbędzie się w bardziej dzikich terenach, na trasach często znacznie mniej czytelnych niż te, z którymi zawodnicy spotkali się w poprzednich edycjach. Będą one podobne do tych w Arabii Saudyjskiej i nadadzą temu rajdowi profil małego Dakaru 2023.

Czytaj również:

Rywalizacja na najwyższym poziomie

140 motocykli, 100 samochodów (w tym T3 i T4) oraz 9 ciężarówek - społeczność rajdowa potwierdziła swoje rosnące przywiązanie do marokańskiej imprezy. Rekordowa liczba zgłoszeń ustanowiona w 2021 roku w kategorii motocykli, nie została pobita, ale za to przekroczono ją w pozostałych grupach. Blisko 250 pojazdów ma przejść przez kontrolę administracyjną i techniczną na stadionie w Agadirze 30 września i rano 1 października.

Zgłoszenia nie tylko są liczne, ale i na najwyższym poziomie, z obecnością niemal wszystkich gwiazd tej dyscypliny. W kategorii motocykli na starcie trzeciej rundy W2RC stanie 14 zawodników fabrycznych. Pojawi się Pablo Quintanilla (Monster Energy Honda), zwycięzca poprzedniej edycji, drugi w Dakarze 2022, będący liderem prowizorycznej klasyfikacji mistrzostw świata. Po raz pierwszy towarzyszyć mu będzie jego nowy kolega zespołowy Adrien Van Beveren. Sam Sunderland (GasGas Factory Racing), zwycięzca dwóch pierwszych rund W2RC (Dakar i Abu Dhabi Desert Challenge) będzie ścigał się o trzeci w tym roku triumf z rzędu. Toby Price i Kevin Benavides będą reprezentować zespół Red Bull KTM Factory Racing, a Hero Motosports, Husqvarna i Sherco wystawią swoje pełne składy. Konrad Dąbrowski pojedzie w stawce Rally2. Na Husqvarnę w tej grupie wsiądzie również Bartłomiej Tabin dążąc do uzyskania kwalifikacji pozwalającej na uczestnictwo w Dakarze 2023. W kategorii quadów Alexandre Giroud, zwycięzca Dakaru 2022 powalczy z tuzinem rywali, w tym z Manuelem Andujarem, triumfatorem Rajdu Dakar 2021. 

W rywalizacji załóg samochodów, w centrum uwagi znajdą się dwie wielkie bitwy: powracający zespół Audi kontra reszta stawki, a także dwaj główni gracze tegorocznych mistrzostw: Sebastien Loeb i Fabian Lurquin (Bahrain Raid Xtreme) oraz Nasser Al-Attiyah i Mathieu Baumel (Toyota Gazoo Racing), którzy szykują się do starcia o końcowy triumf w sezonie 2022.

Klan Audi, Peterhansel/Boulanger, Sainz/Cruz i Ekstrom/Bergkvist, po raz pierwszy od stycznia ubiegłego roku przystąpi do zawodów w pełnym składzie, ale także z nowym RS Q e-tron Evo 2. Najnowsza generacja Audi ujawni możliwości niemieckiej marki w osiągnięciu deklarowanego celu, jakim jest wygranie najbliższego Dakaru. Natomiast liderów W2RC – Loeba i Al-Attiyaha dzieli tylko jeden punkt, ale to jeszcze nie ostatni pojedynek między nimi, bowiem dwa tygodnie później czeka ich finałowa runda cyklu, Rajd Andaluzji. Z pewnością będą musieli uważać na ataki takich załóg, jak Yazeed Al Rajhi/Dirk von Zitzewitz (Hilux Overdrive Racing) i Erik Van Loon/Sebastian Delaunay (Hilux Overdrive Racing), jak również: Orlando Terranova/Alex Haro Bravo (Hunter Prodrive), Jakub Przygoński/Armand Monleon (Mini Buggy X-Raid), Sebastian Halpern/Bernando Rolando Graue (Mini Buggy X-Raid), Martin Prokop/Viktor Chytka (Raptor RS Cross Country) czy powracający Guerlain Chicherit i Alex Wincoq którzy zadebiutują w tym samym samochodzie, jakim jedzie Loeb (Hunter Prodrive).

Czytaj również:

W T3 pojawią się wszystkie najważniejsze postacie tej klasy w tym „Chaleco” Lopez pilotowany przez Oriola Menę (Can-Am Factory South Racing), zwycięzcy Dakaru z 2022 roku, oraz cały skład Red Bull Off-Road Junior Team. W kategorii T4 South Racing również będzie miał swoich najlepszych reprezentantów, w tym Marka Goczała i Łukasza Łaskawca oraz Austina Jonesa i Gustavo Gugelmina.

W wadze ciężkiej Tomas Vratny będzie mógł liczyć na Bartłomieja Bobę i Jaromira Martineca na pokładzie Forda Cargo.

Ściganie ruszy w sobotę od odcinka kwalifikacyjnego.

Video: Przygotowanie trasy Rajdu Maroka 2022

akcje
komentarze
Loeb i Gutierrez wygrali dla Hamiltona
Poprzedni artykuł

Loeb i Gutierrez wygrali dla Hamiltona

Następny artykuł

Ruszył Rajd Maroka

Ruszył Rajd Maroka