Jutro meta w Dunhuang

Adam Tomiczek i Maciej Giemza nie zwalniają tempa na finiszu Silk Way Rally. Motocykliści ORLEN Team pewnie pokonali bardzo trudny, poniedziałkowy etap rajdu i awansowali na 8. i 9. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Jutro meta w Dunhuang

Na finiszu Silk Way Rally zawodnicy powrócili na pustynię Gobi, która okazała się bardzo wymagająca. Przedostatni dzień zmagań stał pod znakiem ścigania się po miękkich wydmach i twardych drogach na trasie liczącej 501,2 km (w tym 290,3 km odcinka specjalnego). Adam Tomiczek i Maciej Giemza, którzy przez cały rajd prezentują bardzo równą formę, również tym razem zaliczyli dobre przejazdy osiągając odpowiednio 10 i 12 czas.

– Mieliśmy dziś trudny początek. Pierwsze 160 km jechaliśmy w bardzo miękkim terenie, gdzie czekało na nas sporo wydm i camel grassu. Dzisiejszy etap kosztował mnie dużo energii i wśród dotychczasowych odcinków był najbardziej wymagający pod kątem przygotowania fizycznego. Druga część trasy to bardzo niebezpieczne, kręte, twarde drogi. Dziś kończę na 10. pozycji i czekam na ostatni etap Silk Way Rally 2019 – powiedział Adam Tomiczek z ORLEN Team.

Trudy rajdu odczuwa już także Maciej Giemza, który mimo wczorajszych kłopotów z chorobą lokomocyjną, wciąż znajduje się w klasyfikacji generalnej tuż za kolegą z teamu.

– Przejechane kilometry mocno dają się we znaki. Etap był najeżony niebezpiecznymi progami, cały czas trzeba było skrupulatnie zaglądać w roadbook, żeby nie znaleźć się w sytuacji podbramkowej. Wczorajsze problemy ze zdrowiem mocno osłabiły mój organizm, ale jestem tu po to, by walczyć – dodał dwukrotny zdobywca Pucharu Świata juniorów.

akcje
komentarze
Wypadek Arkadiusza Lindnera

Poprzedni artykuł

Wypadek Arkadiusza Lindnera

Następny artykuł

Sonik zwycięzcą Silk Way Rally

Sonik zwycięzcą Silk Way Rally
Załaduj komentarze