Formuła 1
10 paź
-
13 paź
Wydarzenie zakończone
WRC
03 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
24 paź
-
27 paź
Kolejne wydarzenie za
3 dni
RSMP
05 wrz
-
07 wrz
Wydarzenie zakończone
04 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
MPRC
07 wrz
-
08 wrz
Wydarzenie zakończone
05 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
Zobacz pełną wersję:

Rajd Maroka: Mówią po 4 etapie

akcje
komentarze
Rajd Maroka: Mówią po 4 etapie
Autor:
8 paź 2019, 18:33

Wypowiedzi zawodników po czwartym etapie Rajdu Maroka.

JACEK CZACHOR: - Ukończyliśmy 4 etap rajdu, przede wszystkim jestem pod wrażeniem jazdy Konrada. Dzisiaj był rasowym zawodnikiem. Tempo mieliśmy świetne, wyprzedzaliśmy innych zawodników. Wydaje mi się, że dziś nastąpiło przełamanie u Konrada i osadził się w siodle. To bardzo dobry znak, bo kawał jazdy odbywa się w naszych głowach. Konrad ma prawo być dziś z siebie zadowolony, ja z niego jestem bardzo.

Konrad Dąbrowski

Konrad Dąbrowski

Photo by: Paweł Truchan

KONRAD DĄBROWSKI: - Trener mnie dziś pochwalił a to nie zdarza się często - więc chyba mam dziś podwójne szczęście. Póki co, to był mój najlepszy dzień, jechało mi się fantastycznie, wszystko szło bardzo dobrze. Żadnych usterek, żadnych wywrotek i niewiele błędów. Nie wiem z czego bardziej jestem dumny - czy z dzisiejszego wyniku czy ze słów uznania od Jacka Czachora, bądź co bądź człowieka legendy rajdów cross country.

Rafał Sonik

Rafał Sonik

Photo by: MCH Photo

RAFAŁ SONIK: - Nie zdarzyło mi się to od ponad półtora roku. Po zjeździe z wydmy ugrzęzłem w miękkim podłożu. Kiedy quad zakopie się na stoku – sprawa jest prosta: trzeba przestawić go przednimi kołami w dół i ruszyć. Tutaj, na płaskim podłożu, pracy było więcej i właśnie wtedy dogonił mnie Ignacio. Widziałem, że wyprzedzenie mnie sprawiło mu ogromną radość. Opis w roadbooku nie wskazywał nam jednoznacznie właściwej drogi do tankowania. Co więcej, moim zdaniem prowadził trasą, gdzie nie było żadnych śladów motocykli. Znikąd pojawili się nagle Dutrie i Dutu, szukając właściwej drogi. Casale zawrócił, a ja zaufałem swojemu doświadczeniu i okazało się, że miałem rację. Chilijczyk pojechał moim śladem, potem przyspieszył i wjechał na tankowanie kilkanaście sekund przede mną. Dogoniłem Ignacio i jechałem za nim około 20 km. Sprzyjał mi wiatr z lewej strony, a właśnie przez lewy bark oglądał się co jakiś czas Chilijczyk. Trzymałem się więc za jego prawym barkiem. Nie widział mnie i tuż przed małą wioską, w której znajdowała się strefa ograniczenia prędkości, dogoniłem go i wyprzedziłem! Utrzymałem prowadzenie do mety.

informacja prasowa

Następny artykuł
Sainz przed Przygońskim, awaria Nassera

Poprzedni artykuł

Sainz przed Przygońskim, awaria Nassera

Następny artykuł

Dobre wiadomości o Tománku

Dobre wiadomości o Tománku
Załaduj komentarze