Główne imprezy
Formuła 1
28 lis
-
01 gru
Wydarzenie zakończone
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
87 dni
WRC
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
WEC
12 gru
-
14 gru
Wydarzenie zakończone
21 lut
-
23 lut
Kolejne wydarzenie za
67 dni
Zobacz pełną wersję:

Sonik: To był trudny etap

akcje
komentarze
Sonik: To był trudny etap
Autor:
5 wrz 2019, 08:23

Drugi etap Atacama Rally i drugi dublet „dwójek”. Podobnie, jak we wtorek, Rafał Sonik ukończył środowy odcinek specjalny z drugim czasem i utrzymał pozycję wicelidera w klasyfikacji chilijskich zmagań. Nie było to łatwe, ponieważ trasa okazała się niezwykle wymagająca, a nawigowania pośród głazów i skalistych wąwozów nie ułatwił… żart kibiców.

Jako pierwszy spośród quadowców na trasę wyjechał lider rajdu Giovanni Enrico. Rafał Sonik dogonił go odrabiając straty i przez długi czas pokonywali trudy trasy ramię w ramię. Razem dotarli również do pułapki, zastawionej przez… „kibiców”.

– Roadbook wyraźnie kierował nas na skręt w koryto wyschniętej rzeki, ale na naszej drodze pojawiła się czerwona taśma, owinięta kilkukrotnie wokół i pod spodem ciężkich, ogromnych głazów. Organizatorzy czasem znakują tak wyjątkowo niebezpieczne miejsca – kiedy nie chcą dopuścić, by ktokolwiek tam się zapuścił. Krążyliśmy więc kilka minut, szukając alternatywy, jednak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że właściwa droga jest otaśmowana. Prowadziły tam nawet ślady motocykli. Nie wiem kto zadał sobie tyle trudu, by wprowadzić zawodników w błąd? – zastanawiał się krakowianin.

Ostatecznie liderzy wybrali właściwą trasę, tracąc dzięki temu zaledwie kilka minut. Na kolejnych kilometrach mierzyli się jednak ze znacznie większymi wyzwaniami niż rozciągnięta dla żartu taśma.

– Teren był skrajnie trudny. Częściowo skalisty, pełen głazów zalegających w krętych, wyschniętych dolinach rzecznych, a za chwilę pozwalający na rozwijanie dużych prędkości na szutrowych drogach, będących pozostałością po starych kopalniach i kamieniołomach. Jeszcze ciekawiej zrobiło się, kiedy wjechaliśmy w fesz fesz, a pomiędzy łachami tego wyjątkowo nieprzyjemnego piasku leżały porozrzucane kamienie – relacjonował „SuperSonik”.

- Koniec końców był to jednak satysfakcjonujący etap – dodał zwycięzca Dakaru. - Trudny – tak jak lubię – ale pokonany w tempie i przy niewielkich różnicach czasowych w stosunku do czołówki chilijskich quadowców, którzy doskonale znają te tereny – zakończył z uśmiechem.

W czwartek uczestników Atacama Rally czeka etap maratoński. Zawodnicy będą nocować w miejscowości Diego de Almagro, 125km od Copiapo, gdzie nie będą mogli skorzystać z pomocy swoich zespołów serwisowych. Do pokonania będą mieli 260km odcinka specjalnego. Będzie to więc kluczowy etap, który może już na półmetku zadecydować o końcowym wyniku rywalizacji.

informacja prasowa

 

Następny artykuł
Roma kierowcą Borgwarda

Poprzedni artykuł

Roma kierowcą Borgwarda

Następny artykuł

Sonik pozostał wiceliderem

Sonik pozostał wiceliderem
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Rajdy terenowe
Wydarzenie Atacama Rally
Kierowcy Rafal Sonik
Autor Marcin Wyrzykowski