Tym razem Nasser, coraz szybszy Goczał
Uczestnicy Abu Dhabi Desert Challenge przekroczyli półmetek rywalizacji, a po dzisiejszym etapie nie mogą skorzystać z pomocy serwisu.
Na wtorek zaplanowano znany z Rajdu Dakar, tzw. etap maratoński. Uczestnicy po dotarciu na biwak nie mogą korzystać z pomocy swoich mechaników i sami muszą zająć się sprzętem. W przypadku załóg samochodowych nie ma ograniczenia czasowego. Z kolei motocykliści muszą z ewentualnymi naprawami zmieścić się w konkretnym limicie. Dozwolona jest współpraca między zawodnikami.
Do przejechania było dziś na czas niespełna 240 km, a etap wiódł z Mezeer'ah do biwaku zlokalizowanego przy granicy z Omanem. Na trasie zdecydowanie przeważał piasek, głównie w postaci wydm.
Od startu do mety oesu prowadzili Nasser Al-Attiyah i Edouard Boulanger. Duet Dacii stopniowo uciekał rywalom i przewaga osiągnęła prawie 4 minuty. Drugi czas wykręcili Seth Quintero i Dennis Zenz [+3.59,], którzy raptem o sekundę pokonali zespołowych kolegów z Toyota Gazoo Racing: Lucasa Moraesa i Armanda Monleona.
Tuż za trójką znaleźli się Joao Ferreira i Filipe Palmeiro [+4.29], a piątkę zamknęli coraz lepiej sobie radzący w klasie Ultimate Eryk Goczał i Oriol Mena [+5.29]. Dopiero za polsko-hiszpańską załogą sklasyfikowano Sebastiena Loeba i Fabiana Lurquina. Jednak ich stratę [+6.38] o 2 minuty powiększyła kara za przekroczenie prędkości w strefie jej ograniczenia. Autorami siódmego rezultatu byli Yazeed Al-Rajhi i Timo Gottschalk [+7.02]. Za sobą mieli Mitchela Guthriego i Kellona Walcha [+7.40].
Dwie ostatnie pozycje w dziesiątce wzięli Guillaume de Mevius i Xavier Panseri [+7.50] oraz Martin Prokop i Viktor Chytka [+8.50].
Do mety nie dotarli Marek Goczał i Maciej Marton. Kierowca narzekał na ból w plecach po niefortunnym „dobiciu” już w pierwszej fazie odcinka. Na starcie nie stawili się z kolei Mattias Ekstrom i Emil Bergkvist. Kierowca zachorował, wymiotował w trakcie wczorajszej próby, a jego stan nie poprawił się przez noc.
Adam Kuś i Dmytro Tsyro uzyskali szósty czas w klasie Challenger i 23 w samochodowej generalce [+26.54]. Jadący w Ultimate Miroslav Zapletal i Michał Goleniewski finiszowali cztery pozycje niżej [+34.57].
W klasyfikacji łącznej prowadzenie przejął Al-Attiyah. Moraes traci 49 s, a Loeb 2.46. Goczał jest szósty [+11.43].
Wśród motocyklistów najlepszy był dzisiaj Toscha Schareina. Hiszpan świetnie spisał się na całym dystansie i pokonał Luciano Benavidesa o 2.21. 15 s dłużej jechał Daniel Sanders.
Konrad Dąbrowski wykręcił dziewiąty wynik [+12.06], drugi w klasie Rally2.
- Dzień 3 przejechany. To była moja najlepsza jazda jak do tej pory na tym rajdzie. Od początku jechałem dobrym tempem i czułem się bardzo dobrze na motocyklu po kolejnych wprowadzonych zmianach. P.1 Junior, P.2 rally2 i P.9 generalka. Na odcinku bawiłem się bardzo dobrze, ale obecnie zbyt dużo zabawy nie ma na biwaku maratońskim, bo przywitała nas burza piaskowa i jak na razie trwa nieprzerwanie. Nie jest lekko, ale dla wszystkich tak samo. Jeszcze dwa dni - komentował Dąbrowski.
Marcin Wilkołek był 23 [+1:19.31] i drugi w klasie quadów. Tuż za nim finiszował Marek Łój [+1:30.40], nowy lider tej tabeli. Robert Przybyłowski był dziś na początku czwartej dziesiątki [+1:43.14].
Po trzech etapach prowadzenie odzyskał Schareina. Sanders traci 1.25, a Benavides 2.03. Dąbrowski pozostaje dziewiąty [+37.52].
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze