Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Eryk Goczał, Oriol Mena, Toyota GR DKR Hilux

Tym razem Nasser, coraz szybszy Goczał

Uczestnicy Abu Dhabi Desert Challenge przekroczyli półmetek rywalizacji, a po dzisiejszym etapie nie mogą skorzystać z pomocy serwisu.

Na wtorek zaplanowano znany z Rajdu Dakar, tzw. etap maratoński. Uczestnicy po dotarciu na biwak nie mogą korzystać z pomocy swoich mechaników i sami muszą zająć się sprzętem. W przypadku załóg samochodowych nie ma ograniczenia czasowego. Z kolei motocykliści muszą z ewentualnymi naprawami zmieścić się w konkretnym limicie. Dozwolona jest współpraca między zawodnikami.

Do przejechania było dziś na czas niespełna 240 km, a etap wiódł z Mezeer'ah do biwaku zlokalizowanego przy granicy z Omanem. Na trasie zdecydowanie przeważał piasek, głównie w postaci wydm.

Od startu do mety oesu prowadzili Nasser Al-Attiyah i Edouard Boulanger. Duet Dacii stopniowo uciekał rywalom i przewaga osiągnęła prawie 4 minuty. Drugi czas wykręcili Seth Quintero i Dennis Zenz [+3.59,], którzy raptem o sekundę pokonali zespołowych kolegów z Toyota Gazoo Racing: Lucasa Moraesa i Armanda Monleona.

Tuż za trójką znaleźli się Joao Ferreira i Filipe Palmeiro [+4.29], a piątkę zamknęli coraz lepiej sobie radzący w klasie Ultimate Eryk Goczał i Oriol Mena [+5.29]. Dopiero za polsko-hiszpańską załogą sklasyfikowano Sebastiena Loeba i Fabiana Lurquina. Jednak ich stratę [+6.38] o 2 minuty powiększyła kara za przekroczenie prędkości w strefie jej ograniczenia. Autorami siódmego rezultatu byli Yazeed Al-Rajhi i Timo Gottschalk [+7.02]. Za sobą mieli Mitchela Guthriego i Kellona Walcha [+7.40].

Dwie ostatnie pozycje w dziesiątce wzięli Guillaume de Mevius i Xavier Panseri [+7.50] oraz Martin Prokop i Viktor Chytka [+8.50].

Do mety nie dotarli Marek Goczał i Maciej Marton. Kierowca narzekał na ból w plecach po niefortunnym „dobiciu” już w pierwszej fazie odcinka. Na starcie nie stawili się z kolei Mattias Ekstrom i Emil Bergkvist. Kierowca zachorował, wymiotował w trakcie wczorajszej próby, a jego stan nie poprawił się przez noc.

Adam Kuś i Dmytro Tsyro uzyskali szósty czas w klasie Challenger i 23 w samochodowej generalce [+26.54]. Jadący w Ultimate Miroslav Zapletal i Michał Goleniewski finiszowali cztery pozycje niżej [+34.57].

W klasyfikacji łącznej prowadzenie przejął Al-Attiyah. Moraes traci 49 s, a Loeb 2.46. Goczał jest szósty [+11.43].

Wśród motocyklistów najlepszy był dzisiaj Toscha Schareina. Hiszpan świetnie spisał się na całym dystansie i pokonał Luciano Benavidesa o 2.21. 15 s dłużej jechał Daniel Sanders.

Konrad Dąbrowski wykręcił dziewiąty wynik [+12.06], drugi w klasie Rally2.

- Dzień 3 przejechany. To była moja najlepsza jazda jak do tej pory na tym rajdzie. Od początku jechałem dobrym tempem i czułem się bardzo dobrze na motocyklu po kolejnych wprowadzonych zmianach. P.1 Junior, P.2 rally2 i P.9 generalka. Na odcinku bawiłem się bardzo dobrze, ale obecnie zbyt dużo zabawy nie ma na biwaku maratońskim, bo przywitała nas burza piaskowa i jak na razie trwa nieprzerwanie. Nie jest lekko, ale dla wszystkich tak samo. Jeszcze dwa dni - komentował Dąbrowski.

Marcin Wilkołek był 23 [+1:19.31] i drugi w klasie quadów. Tuż za nim finiszował Marek Łój [+1:30.40], nowy lider tej tabeli. Robert Przybyłowski był dziś na początku czwartej dziesiątki [+1:43.14].

Po trzech etapach prowadzenie odzyskał Schareina. Sanders traci 1.25, a Benavides 2.03. Dąbrowski pozostaje dziewiąty [+37.52].

Tosha Schareina
Poprzedni artykuł Loeb liderem, szybcy Polacy
Następny artykuł Etap dla Goczała, „rolka” Loeba

Najciekawsze komentarze

Więcej o Tomasz Kaliński

Najnowsze wiadomości