Zwycięstwo Domżały i Martona

Nasser Al-Attiyah i Mattheiu Baumel wygrali Rajd Maroka 2021 w stawce samochodowej. W T4 triumfowali Aron Domżała i Maciej Marton.

Zwycięstwo Domżały i Martona

Tegoroczna edycja Rajdu Maroka stanowiła czwartą rundę Pucharu Świata FIA w Rajdach Cross Country i czwartą rundę Pucharu Świata FIM w Rajdach Cross Country. Zawody rozegrane na pięciu etapach, o łącznej długości 1633 kilometrów, dla większości zawodników stanowiły przygotowania do Dakaru 2022.

Nasser Al-Attiyah i Matthieu Baumel byli faworytami i potwierdzili to już piątym zwycięstwem w Rajdzie Maroka. Drugie miejsce zajęli Yazeed Al-Rajhi i Michael Orr (+15.58min). Na swoje konto zapisali jeden etap. Na trzeciej pozycji sklasyfikowani zostali Lucio Alvarez i Arman Monleon (+1:10:52). Wszystkie trzy załogi zasiadały w Toyotach Hilux.

Kuba Przygoński i Timo Gottschalk wrócili do rywalizacji w rajdach cross country po długiej przerwie, trwającej od tegorocznego Rajdu Dakar. Przesiedli się do Mini Buggy. Ich tempo pozwalało im na miejsce w czołowej trójce. Niestety problemy techniczne, które spotkały ich w sobotę, przekreśliły szanse na dobry, końcowy rezultat w generalce. Na piątym odcinku mieli drugi czas, przegrywając z Al-Attiyahem o 3:42min.

W klasie T4 triumfowali Aron Domżała i Maciej Marton. Do wczoraj byli wiceliderami kategorii, za Michałem Goczałem i Szymonem Gospodarczykiem. Niestety dziś załoga Energylandia Rally Team uszkodziła zawieszenie w swoim Can Amie i zatrzymała się na trasie odcinka, na którym do pokonania było 166 kilometrów. Po prowizorycznej naprawie, dotarli do mety, ale straty czasowe były bardzo duże. Choć był to ostatni etap rajdu, organizatorzy pod wodzą Davida Castery nie oszczędzali załóg, fundując im m.in. wydmy i kilka sekcji, które pokonywali już w sobotę.

Na drugiej pozycji w T4 zostali sklasyfikowani Rodrigo de Oliveira i Maykel Justo, niespełna siedem minut za Polakami. Na trzecim stopniu podium stanęli Eugenio Amos i Paolo Ceci, wolniejsi o prawie czternaście minut. Na siódmym miejscu rajd ukończyli Marek Goczał i Rafał Marton, w przypadku których problemy techniczne i liczne kapcie na trzecim etapie, skutecznie uniemożliwiły im sięgnięcie po lepszy rezultat.

Na piątym etapie wśród motocyklistów najszybszy był Pablo Quintanilla (Honda), a wynik ten pozwolił mu wygrać rajd w stawce RallyGP. Matthias Walkner (KTM), spadł na drugie miejsce, przegrywając z Quintanillą o 1.59min. Daniel Sanders (Gas Gas), który otwierał trasę środowego etapu po wczorajszym triumfie, był trzeci (+5.27min).

Konrad Dąbrowski wygrał klasyfikację juniorów najsilniejszej klasy RallyGP.

Manuel Andujar triumfował wśród zawodników zasiadających na quadach. Po wczorajszej awarii do jazdy powrócił dziś Rafał Sonik. Na ostatnim etapie był trzeci 4.41min za Alexandrem Giroudem i 3.32min za Jeromem Connartem. W generalce Polaka sklasyfikowano na szóstym miejscu i wciąż zachowuje szanse na zwycięstwo w Pucharze Świata.

W kategorii ciężarówek najszybsi byli Gert Huzink, Rob Buursen i Martin Roesink, jadący hybrydowym Renault C460.

 

akcje
komentarze
Toyoty na czele, problemy Sonika
Poprzedni artykuł

Toyoty na czele, problemy Sonika

Następny artykuł

Prodrive z biopaliwem na Dakar

Prodrive z biopaliwem na Dakar
Załaduj komentarze