Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Argentyna po OS6: Fiński pojedynek.

Pierwsza piątkowa pętla Rajdu Argentyny, na którą złożyły się cztery odcinki specjalne o łącznej długości 54,6 kilometra stała pod znakiem dominacji dwóch Finów – Marcusa Gronholma i Tommiego Makinena.

Najpierw kierowca Peugeota zapisał na swoje konto pierwsze dwa oesy i zwiększył tym samym dystans dzielący go od kolejnych zawodników, następnie do roboty zabrał się kierowca Subaru, który wygrał kolejne dwie próby i odrobił sporo do lidera. Inna sprawa, że na mecie odcinka szóstego panowało niemałe zamieszanie. Zdaniem większości załóg, czasy organizatorów nie zgadzały się rzeczywistymi. Sprawa ma zostać wyjaśniona później.

Już pierwszy dzisiejszy odcinek miał swoich pechowców. Colin McRae obracał się swoim Citroenem, tracąc sporo cennych sekund. Gumę złapał natomiast Francois Duval. Dla młodego zawodnika Forda oznaczało to kilkusekundową stratę.

Kolejny oes i kolejne „przygody”. Start do próby został opóźniony z przyczyn organizacyjnych o ponad dziesięć minut. Na trasie było również ciekawie - tym razem awaria silnika w Focusie WRC Mikko Hirvonena – spod maski wydobywał się dym. Trzeci kierowca Forda musiał bardzo powoli przejechać jedenastokilometrowy oes, tracąc ponad dwie i pół minuty!

Na odcinku piątym chwile grozy przeżywa Petter Solberg. Subaru Norwega roluje, ale ambitnej załodze udaje się dotrzeć do mety odcinka, niestety ze sporą stratą – ponad dwie minuty za najszybszym. Koniec marzeń o podium?

Szósty oes okazał się natomiast pechowym dla Freddyego Loixa, w którego Hyundaiu zawiódł silnik. Belg dojechał do mety odcinka z niemal półgodzinną stratą. Dotarł następnie do strefy serwisowej, w której podjął decyzję o wycofaniu z rywalizacji.

Update: Organizatorzy wprowadzili korektę wyników szóstego odcinka. Według nowych rezultatów najszybszy był na nim Carlos Sainz.

Poprzedni artykuł Portugalia: Czarna skrzynka.
Następny artykuł Argentyna po OS9: Sainz na czele, Colin out!

Najciekawsze komentarze