Asfaltowy trening Chwietczuka

Adrian Chwietczuk z Jarkiem Baranem wzięli w tym roku udział już w dwóch imprezach treningowych poza granicami kraju, rozegranych w bajecznych zimowych warunkach – estońskim Otepaa Talveralli oraz rundzie Rajdowych Mistrzostw Świata – Arctic Rally Finland.

Asfaltowy trening Chwietczuka

W ten weekend zmierzą się po raz pierwszy w tym sezonie z nawierzchnią asfaltową. W sobotni poranek wyruszą Skodą Fabią R5 na trasę pierwszej rundzie słowackiego czempionatu – 2. OMV MaxxMotion Rally Slovakia Ring.

Pierwsza edycja imprezy odbyła się na początku grudnia zeszłego roku i była finałową rundą Rajdowych Mistrzostw Słowacji. Została zdominowana przez polskie załogi – w pierwszej piątce klasyfikacji generalnej znalazły się aż 3 polskie duety. Do tegorocznej edycji zgłosiło się w sumie 36 załóg, w tym 8 z Polski. Nasi południowi sąsiedzi przygotowali rajd w kompaktowym formacie – z niespełna 150 kilometrów do pokonania, aż 134 stanowią odcinki specjalne, których zaplanowano jedenaście. Start Chwietczuka na Słowacji stanął jednak pod dużym znakiem zapytania.

- Przygotowania do startu w OMV MaxxMotion Rally Slovakia Ring miały wyglądać zupełnie inaczej. Zaplanowaliśmy testy na Torze Modlin i udział w odcinku testowym. Niestety, podczas wyjazdu urlopowego pojawił się problem z testem na obecność koronawirusa u mojej narzeczonej. Musiała powtórzyć badanie i chociaż kolejny wynik był jednoznacznie negatywny, to nasz powrót do Polski sporo się opóźnił. Na Słowację dotarłem dopiero dziś w nocy i bardzo się cieszę, że nasz start ostatecznie dojdzie do skutku - powiedział Adrian Chwietczuk.

- Ten rajd jest kolejnym z cyklu naszych występów treningowo-rozwojowych, ale tak czy inaczej będzie dla mnie wyzwaniem, bo autem w specyfikacji asfaltowej nie zrobiłem w tym roku jeszcze ani jednego kilometra. Będę musiał zaadaptować się do samochodu dopiero na pierwszym odcinku specjalnym, ponieważ nie ma już możliwości przetestowania go przed startem imprezy. Nie jedziemy tu jednak po wynik, czas na weryfikację postępów przyjdzie podczas Mistrzostw Polski, w których pojedziemy nowszą specyfikacją Skody Fabii. Start na Słowacji chcemy wykorzystać do sprawdzenia nowych opon Michelin i pracy nad ustawieniami. W poniedziałek planujemy jeszcze jeden dzień testowy w Polsce, także przed nami 3 dni jazdy i mam nadzieję, że spędzimy je w dobrych humorach - dodał.

- OMV MaxxMotion Rally Slovakia Ring to bardzo specyficzna impreza z wszystkimi odcinkami specjalnymi rozgrywanymi na terenie toru wyścigowego. Niewielka ilość odcinków dojazdowych sprawia że to mocny kandydat do tytułu najbardziej kompaktowego rajdu Europy - powiedział Jarek Baran. - Tutejszy obiekt przypomina Tor Modlin, chociaż jest znacznie większy i pozwala na wytyczenie nawet 20-kilometrowych OS-ów. Tego typu imprezy to chyba znak naszych czasów. Słowacy mają pod dostatkiem dobrych rajdowych tras, ale w obecnej sytuacji taki format imprezy to zapewne jedyna szansa, aby rozpocząć sezon. Podczas zawodów rozgrywanych na torach znaczenie mają najmniejsze detale. Trzeba doświadczenia i odpowiedniej ilości okrążeń, żeby znaleźć optymalną linię, więc faworytami będą zawodnicy, którzy już tu startowali.

informacja prasowa

Czytaj również:

akcje
komentarze
Lubiak ponownie w Hyundaiu
Poprzedni artykuł

Lubiak ponownie w Hyundaiu

Następny artykuł

Kontrowersje w Czechach

Kontrowersje w Czechach
Załaduj komentarze