Byśkiniewicz na mazurskich szutrach

akcje
komentarze
Byśkiniewicz na mazurskich szutrach
23 lut 2019, 16:52

Łukasz Byśkiniewicz w sezonie 2019 będzie kontynuował starty w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski.

Ponownie zobaczymy go za kierownicą Hyundaia i20 R5.Sobotę spędził na testach w okolicach Mikołajek. To już była dla niego druga sesja testowa w tym roku na luźnej nawierzchni.- Lubię jazdę na luźnej nawierzchni. Uważam, że to będzie pomimo wszystko dobre przygotowanie do rundy asfaltowej - mówił Łukasz Byśkiniewicz. - Rzeczywiście zrobiłem sporo kilometrów na tej nawierzchni. Liczyłem, że uda się jeszcze pojeździć po śniegu, ale zima jest taka, że jeździłem po szutrze. Mieliśmy auto właśnie przebudowane na specyfikację szutrową, z myślą o jeździe po lodzie i śniegu. Postanowiliśmy to wykorzystać i wybraliśmy się w okolice Mikołajek. Jazda po szutrze pomaga mi w starach na asfalcie.W odniesieniu do oczekiwań pod kątem mistrzostw Polski, odparł:  - Tak, to nie jest tajemnicą, że jadę cały sezon w RSMP. Fajnie by było, gdyby udało się dojeżdżać na takich pozycjach, jak na Rajdzie Barbórka. Znam jednak swoje miejsce w szeregu. Konkurencja jest zacna i mocno trenuje. Ja jeżdżę w rajdach od czasu do czasu. Jednak właśnie po to tę zimę przepracowuję żeby przyspieszyć, aby znaleźć się w okolicach podium, jeździć szybko i mieć z tego dobrą zabawę. Tak, jak było na Barbórce, kiedy wcześniej sporo potrenowałem i bawiłem się tym samochodem podczas jazdy.- Pracuję też bardzo mocno nad zebraniem budżetu, który pozwoli mi na sporo treningów. Jeżeli to wszystko zagra, ten sezon z pewnością będzie lepszy - dodał - Samochód będzie obsługiwała ta sama firma Kumiega Racing. Od początku współpraca układa mi się bardzo dobrze. Chłopaki są bardzo zaangażowani.W ostatnich dniach na Mazurach za kierownicą Hyundaia i20 R5 trenuje również Maciej Lubiak, też obsługiwany przez Kumiega Racing. Jego plany startowe pozostają jednak na razie niepotwierdzone: - Mamy w zespole drugiego Hyundaia, którego zakupił Maciej Lubiak. Pod jednym dachem mamy dwa takie same samochody. To też jest lepiej dla nas, ponieważ jesteśmy mocniejsi pod względem doświadczeń z autem. W tym samym czasie możemy testować różne rozwiązania. Dobrze jest mieć w jednym warsztacie dwa identyczne samochody. Wtedy wszyscy wszystkiego szybciej się uczymy. Cieszę się, że Maciek zdecydował się na Hyundaia. Myślał też o innych samochodach. Dałem mu się jednak przejechać i zapadła szybka decyzja.Łukasz Byśkiniewicz oficjalnie zaprezentuje zespół i barwy na ten rok podczas Poznań Motor Show w dniach 28-31 marca. Wtedy też poinformuje, kto będzie jego pilotem.

fot. facebook.com/odcinkitestowe / Tomasz Amun 

Następny artykuł
Przygody rywali Princena

Poprzedni artykuł

Przygody rywali Princena

Następny artykuł

Belg od Loeba

Belg od Loeba
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Rajdy
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości