Formuła 1
01 lis
-
03 lis
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Race za
16 Godziny
:
47 Minuty
:
26 Sekundy
WRC
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
RSMP
04 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
MPRC
05 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
Zobacz pełną wersję:

Dąbrowski: Dakar zmienia swój charakter

akcje
komentarze
Dąbrowski: Dakar zmienia swój charakter
11 sty 2017, 23:37

Z powodu ulewnych deszczy i wszechobecnego błota wiele pojazdów obsługujących Dakar utknęło na trasie dojazdu na biwak w Salcie.

Z tego powodu organizatorzy odwołali kluczowy dziewiąty odcinek rajdu. Zawodnicy są w drodze na kolejny biwak przed czwartkowym etapem, tymczasem Jacek Czachor i Marek Dąbrowski oceniają tegoroczną edycję Dakaru i szanse zawodników ORLEN Team. Dziewiąty etap miał być decydujący dla tegorocznej rywalizacji: najdłuższy, bardzo nawigacyjny. – To miał być odcinek rozstrzygający. Koło Salty zawsze były ciężkie etapy. Jeszcze przed startem Dakaru mówiłem Adamowi Tomiczkowi, że to będzie bardzo trudny odcinek i żeby od początku na niego się nastawiał – powiedział Jacek Czachor, jeden z najznakomitszych znawców Dakaru na świecie. Jednak zamiast się ścigać, w środę zawodnicy przez kilkanaście godzin przemieszczali się na kolejny biwak, aby być gotowymi do startu w czwartkowym, dziesiątym etapie Dakaru 2017. – Ścigania w tym roku jest stosunkowo niewiele. Zawodnicy wiele godzin spędzają na dojazdówkach, jadąc tysiące kilometrów. To jest dla nich strasznie męczące. Wolałbym, żeby to była bardziej sportowa rywalizacja na odcinkach specjalnych – powiedział Jacek Czachor, kapitan ORLEN Team. – Dakar to najtrudniejszy rajd na świecie. Nikt nie może być pewny swego aż do samego końca. W tym roku rajd nie jedzie przez Chile, a tam na Atakamie rzadko pada deszcz, zawsze było sucho. Jeśli Dakar stanie się rajdem górskim, jak w tym roku, to na wysokości czterech, pięciu tysięcy metrów zawsze będzie błoto. Wtedy trzeba tak wytyczać trasy, żeby były przejezdne – dodał Marek Dąbrowski, zawodnik ORLEN Team, uczestnik piętnastu Dakarów. Polacy wciąż są w walce o dobre pozycje na Dakarze. Najwyżej z nich jest Kuba Przygoński, który mimo trudnych warunków na trasie zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji generalnej. – Polacy świetnie radzą sobie w walce z żywiołami. Kuba jedzie cały czas w czołówce i nie popełnił żadnego większego błędu, prezentuje się bardzo dobrze – powiedział Marek Dąbrowski. – Kuba jedzie dobrze, spokojnie, równym tempem. Jest dobry taktycznie, a nad kolejnym rywalem ma godzinę przewagi, więc ósme miejsce na koniec powinien obronić. Chyba, że z przodu nadarzy się okazja, żeby jeszcze podskoczyć w klasyfikacji – dodał Jacek Czachor. Wciąż w rywalizacji jest też Adam Tomiczek, dla którego to dakarowy debiut, ale już niejednokrotnie pokazał się w nim z dobrej strony. – Adam będzie w czwartej dziesiątce rajdu. Byłby w okolicach 25 miejsca, gdyby nie jeden feralny etap. Ale on tu przyjechał po naukę. To bardzo młody chłopak, ma duży potencjał. Technicznie już dziś jest bez problemu w pierwszej piętnastce, dwudziestce zawodników startujących na Dakarze. Ale nawigacji można się nauczyć tylko na zawodach – powiedział Jacek Czachor. – Dakar zmienia swój charakter rajdu cross country na enduro, rajd bardziej europejski, zamiast pustyni serwując błoto. Na szczęście Adam Tomiczek jest jednym z najlepszych na świecie zawodników enduro i świetnie daje sobie radę w tych warunkach. Ma trochę problemów z nawigacją, ale tego szybko się nauczy – dodał Marek Dąbrowski. W czwartek zawodnicy wracają do ścigania. Dziesiąty etap Dakaru będzie prowadził z Chilecito do San Juan. Zawodnicy przejadą 751 kilometrów, z czego OS wyniesie 449 kilometrów. To ostatni tak długi odcinek specjalny – na piątkowym, przedostatnim etapie Dakaru OS wyniesie niespełna trzysta kilometrów.

Następny artykuł
Zespół Grøndala i Bakkeruda

Poprzedni artykuł

Zespół Grøndala i Bakkeruda

Następny artykuł

Schenk i Tsjoen w TER

Schenk i Tsjoen w TER
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Rajdy