Formuła 1
W
GP 70-lecia F1
07 sie
FP1 za
2 dni
RSMP
W
Testy przed Rajdem Rzeszowskim
02 sie
06 sie
Kolejne wydarzenie za
17 Godziny
:
55 Minuty
:
29 Sekundy
MPRC
W
Słomczyn
15 sie
Kolejne wydarzenie za
9 dni
W
Słomczyn
11 wrz
Kolejne wydarzenie za
36 dni
ERC
20 lip
Wydarzenie zakończone
14 sie
Kolejne wydarzenie za
8 dni
RMPST
24 lip
Wydarzenie zakończone
W
Baja Poland (RMPST)
03 wrz
Kolejne wydarzenie za
28 dni
WRC
04 wrz
Kolejne wydarzenie za
29 dni
W
Rajd Turcji
18 wrz
Kolejne wydarzenie za
43 dni
Zobacz pełną wersję:

I znów Nowocień!

akcje
komentarze
I znów Nowocień!
12 cze 2011, 17:44

Mariusz Nowocień i Bartłomiej Jakubowski powtórzyli sukces z Rajdu Mazowieckiego, sięgając w Jeleniej Górze po 15 punktów w RPP.

Załoga Civic'ka z numerem 101 okazała się najszybsza na pięciu z sześciu odcinków spoecjalnych piątej rundy Pucharu Polski. Nowocień uzyskał przewagę 1.08,3 nad Radosławem Raczkowskim, 1.25,9 nad Sergiuszem Janowskim, triumfatorem klasy Astra. Kolejne miejsca zajęli Dariusz Markowski, zwycięzca N-ki Sławomir Kurdyś, Hubert Palider, Sylwester Płachytka - górą w A6, Wiesław Bąk, Teodor Kocur i Piotr Witkowski, drugi w N3.

Bartłomiej Grzybek, który wygrał Pilchowice 1 i zajmował drugie miejsce do przedostatniego oesu, odpadł po awarii na Lubomierzu 2.

- Tradycyjnie chcieliśmy nadać szybkie tempo na pierwszym odcinku, co nam się udało - mówił na mecie Mariusz Nowocień. - Drugi oes był tak kosmicznie trudny, że ja w życiu nie jechalem trudniejszego odcinka. Michałkowa przy tym to było przedszkole. Rajd był niesamowity. To co się działo cały czas podczas tego rajdu, było surrealistyczne. Z oponami to była loteria. Pierwszą pętlę jechałem na slicku, na drugą założyłem medię, medię do bagażnika na zapas i z bardzo ciętym slickiem na przodzie. Czekałem tylko na jakieś opady, ale nic nie spadło i mogliśmy jechać na takim zestawie, na jakim wyjechaliśmy z serwisu. Mieliśmy ze trzy ratowania i sporo szczęścia.

- Dzień bardzo udany, ale też ciężki - przyznał Radosław Raczkowski. - Piekielnie trudny rajd, bardzo techniczny i to nam się podobało. Drugie miejsce w generalce bardzo nas zadowala. Mieliśmy chwilę grozy, bowiem na ostatnim oesie przyciąłem za mocno parę zakrętów. Tam uszkodziliśmy zawieszenie, chyba na jakimś korzeniu. Ostatnie półtorej oesu jechaliśmy broniąc się, aby dojechać i jak najmniej stracić. Udało się i jesteśmy zadowoleni. Jechaliśmy cały czas na slicku. Była taka chwila, że jak jechaliśmy na drugą pętlę to zaczęło kropić i tam mieliśmy obawy. Mieliśmy w bagażniku medię i chcieliśmy nawet zmieniać, ale było za mało czasu. To była dobra decyzja, bo tylko troszkę pokropiło i było generalnie sucho.

- Rajd był bardzo ciężki - powiedział Sergiusz Janowski. - Pierwszą pętla pojechałem szybko, aż może za szybko, bo lewą stroną poszliśmy po krzakach i pokrzywiliśmy felgi. Na szczęście dojechaliśmy do serwisu i poprawiliśmy auto, chociaż i tak jedna felga została krzywa i na drugiej pętli bardzo szarpało nam kierownicą przy dużych prędkościach i musieliśmy odpuścić. Wypracowana przewaga z pierwszej pętli pozwoliła na dowiezienie miejsca na metę. Jesteśmy trzeci w generalce, trzeci w klasie. To najlepszy wynik w życiu. Był stres, jeśli chodzi o pogodę. Na pierwszą pętlę pojechaliśmy jak wszyscy, na slicku. Na drugą
kombinowaliśmy i nie wiedzieliśmy co zrobić. Założyliśmy bardziej miękkie opony. Auto się gorzej prowadziło, ale w sumie było ok. Kilka razy wystraszyłem siebie i pilota, ale jesteśmy na mecie.

Mówią po Karkonoskim

Poprzedni artykuł

Mówią po Karkonoskim

Następny artykuł

Wiślak nagrodzony

Wiślak nagrodzony
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Rajdy