Formuła 1
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
Wydarzenie zakończone
WRC
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
RSMP
30 lis
-
30 lis
Wydarzenie zakończone
WEC
08 lis
-
10 lis
Wydarzenie zakończone
W
Bahrain
12 gru
-
14 gru
FP1 za
1 dzień
Zobacz pełną wersję:

Mówią po Rajdzie Ziemi Bocheńskiej

akcje
komentarze
Mówią po Rajdzie Ziemi Bocheńskiej
8 cze 2018, 12:04

SZYMON ŻARŁOK: - Przed tym weekendem miałem sobie coś do udowodnienia, dlatego szczególnie mocno przygotowywaliśmy się do Bochni.

Motywacja do walki była ogromna, chociaż nawet w najśmielszych planach nie widziałem siebie na podium. Zawsze z dużym respektem podchodziłem do tego rajdu i to się nie zmieniło, ale dlatego to zwycięstwo ma tak niesamowity smak!  Od pierwszego odcinka poczułem się bardzo pewnie i z Krzyśkiem od razu złapaliśmy dobry rytm. Po pierwszej próbie pomyślałem, że to może być nasz dzień. Wszystko zgrało się perfekcyjnie – tempo, czucie samochodu, opis, pogoda, opony i działający świetnie samochód. Mimo, że utrzymywaliśmy bardzo wysokie tempo to czułem, że nadal mamy margines bezpieczeństwa, a to dało mi ogromny komfort. Gdy tak nagle zmieniła się pogoda trzeba było mieć sporo szczęścia. Postanowiliśmy w końcówce rajdu nie ryzykować i pilnować wyników rywali. Szósty odcinek był kluczowy i mogło się wiele zmienić. Jeszcze trudniejsze niż warunki było zachowanie chłodnej głowy, tak żeby nie popełnić błędu. Końcówka była nerwowa, ale plan zrealizowany.  Momentami jeszcze niedowierzam w to, co osiągnęliśmy w Bochni, ale ten wynik był całemu zespołowi bardzo potrzebny. Przez te wszystkie sezony ciężko pracowaliśmy, żeby przeżyć taki moment, jak na podium. Dziękuje Krzyśkowi za zaangażowanie, całemu zespołowi Car Speed Racing za ciężką pracę, Kubala i QBL za wsparcie, a kibicom, przyjaciołom i rodzinie za zaufanie, bez którego tego wszystkiego nie udało by się spiąć w całość. To nasz wspólny sukces, za który wszystkim bardzo dziękuje. Zrobię wszystko, żeby takich momentów szczęścia było więcej!KRZYSZTOF PIETRUSZKA: - Osobiście jestem bardzo zadowolony z pracy całego zespołu, począwszy od przygotowania samochodu, aż po ciężką pracę jaką wykonał Szymon. To fajne uczucie, kiedy widzisz, że Twoja współpraca fajnie się układa, a cała praca i trud w nią włożony nie idą na marne. Z każdym rajdem robisz postępy, które są bardzo widoczne.  Od początku realizowaliśmy założony plan, który wykonaliśmy w 110%. Niespodziewana ulewa mocno wpłynęła na przebieg rajdu, ale nie utrudniła nam dotarcia do mety i wszystko poszło zgodnie z naszymi założeniami. Emocje powoli opadają i myślami jestem już na Rajdzie Śląska, gdzie będziemy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony, choć wiem że nie będzie to łatwe zadanie.  Każdą wolną chwilę przed następnym rajdem chcemy wykorzystać na analizę poprzednich dwóch rajdów, tak żeby jeszcze lepiej się przygotować Jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że znów będziemy walczyć w czołówce, a jednocześnie pokażemy, że nie był to jednorazowy sukces. Wierzę, że nasz zespół dostarczy Wam takich samych pozytywnych rajdowych wrażeń jak w Bochni! Trzymajcie mocno kciuki 29-30 czerwca.ŁUKASZ GODULA: - Przed startem żartowaliśmy z Danielem, że tym rajdem na urodziny muszę sobie zrobić prezent. W poprzednich sezonach mieliśmy różne doświadczenia z Bochni, dlatego mocno skoncentrowani ruszyliśmy do pierwszej próby. Niestety nawet to nie uchroniło nas od błędu. Po szybkiej partii i za szczytem zaparkowaliśmy na moment na czyimś podwórku. Szczęście samochód nie ucierpiał, ale musieliśmy odrabiać sporą stratę. Nie tak chcieliśmy rozpocząć ten rajd, ale to wszystko mocno nas zmobilizowało.  Walka w PPC, jak zwykle nawet na moment nie pozwalała zwolnić tempa, chociaż jak się później okazało największe emocje czekały dopiero w końcówce, gdy nad Bochnią zmieniła się pogoda. Każda decyzja, co do doboru opon wiązała się z jakimś ryzykiem, ale szybko okazało się, że podjęliśmy bardzo dobrą decyzję. Zmieniając gumy, w momencie największej ulewy przemokliśmy do suchej nitki, ale wynik jaki zobaczyliśmy na mecie odcinka zrekompensował wszystko. Rajd w tamtej chwili rozpoczął się dla nas jakby na nowo. Emocje były ogromne, a trzeba było jeszcze zachować koncentrację na odcinku miejskim. Wszystko ułożyło się tak, że dla nas był to wymarzony koniec rajdu. Dziękuje wszystkim, którzy pomogli nam sięgnąć po ten wynik, od sponsorów: Autotest, BudTor, GoWest, przez zespół, który w serwisie wykonał świetną pracę, po nasze rodziny, przyjaciół i kibiców, którzy do ostatniego metra odcinka trzymali mocno kciuki! Dla załogi Czubaj / Bubula, tak jak wszystkich naszych konkurentów szacunek za tempo i podziękowania za walkę.DANIEL NOWAK: - To był weekend pełen niewiarygodnych emocji, ale właśnie w tym tkwi piękno tego sportu. Mocno pracowaliśmy na ten wynik i wielkie brawa dla Łukasza za styl i tempo jazdy. Gdyby nie przygoda z pierwszego odcinka, to pewnie odpadło by nam dużo stresów. Szybko trzeba było o tym zapomnieć i zabrać się za gonienie rywali.  Do rajdówki szybko wrócił spokój i wszystko zaczęło się układać. Z Łukaszem mocno trzymaliśmy kciuki, żeby spadł deszcz i dobrze wykorzystaliśmy warunki, które zgotowała nam pogoda. Strategia z oponami okazała się strzałem w dziesiątkę, a od tego momentu dla nas rajd ułożył się perfekcyjnie. Dziękujemy sponsorom i wszystkim, którzy mieli swój wkład w start w Bochni. Mam nadzieję, że przed nami i całym zespołem jeszcze wiele takich pozytywnych weekendów! 

Następny artykuł
Awans Tanaka

Poprzedni artykuł

Awans Tanaka

Następny artykuł

Mikkelsen czuje się komfortowo

Mikkelsen czuje się komfortowo
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Rajdy