Mówią przed Rajdem Barbórka

Wypowiedzi zawodników przed Rajdem Barbórka

Mówią przed Rajdem Barbórka

WOJTEK CHUCHAŁA: - Finał sezonu to w pewnym stopniu smutny moment, ale w Polsce jest to też czas oczekiwania na spotkanie w Warszawie i start w Barbórce. Na szczęście wracamy do tej pięknej tradycji, której tym razem towarzyszą jeszcze większe emocje. Nie wyobrażam sobie lepszej formy podziękowania dla partnerów i kibiców, jak właśnie ten rajd. Cieszę się z kolejnej okazji by wsiąść za kierownicę Skody, bo mimo tego, że za nami naprawdę pracowite miesiące, to głód jazdy nadal jest ogromny. Rajd ma nową formułę i myślę że będzie jeszcze trudniejszy, ale jesteś na to gotowi i po ważnych testach. Mamy mocną klasę, a to działa tym bardziej motywuje. Chciałbym sprawić kibicom jak najwięcej radości, więc postaram się znaleźć właściwy kompromis pomiędzy walką o wynik i widowiskowym stylem jazdy. Pani Karowa już gościła nas w tym roku, ale na Rajdzie Polski odcinek nie miał w sobie tej grudniowej, nocnej magii. Wiemy z Sebastianem, jak smakuje podium w Barbórce, więc chcemy wrócić do czołowej trójki, a sezon przypieczętować pięknym wynikiem na Karowej. Mocno będziemy o to walczyć, więc liczę na Wasz doping!

SEBASTIAN ROZWADOWSKI: - Myślę, że w sercu każdego z nas, ten rajd zajmuje szczególne miejsce. Krótki, niewybaczający błędów, ale zawsze jedyny w swoim rodzaju. W zeszłym roku, pierwszy raz od bardzo dawna, zabrakło Barbórki, więc tym mocniej cieszy, że teraz uda się wszystko zorganizować. Dzięki naszym partnerom, również ten rajd, mogliśmy dołączyć do kalendarza, co jest dla nas nagrodą za cały sezon. Wielu kibiców, a także rodzina i wielu moich przyjaciół wybiera się do Warszawy, a po raz pierwszy w tym roku będzie mnie na rajdzie dopingował syn, dlatego to szczególny moment. Rozpoczynamy ciekawie, bo już w piątek wieczorem od nowego widowiskowego odcinka w Pruszkowie, co będzie dobrą rozgrzewką na sobotę. Drugi dzień to próby o różnej charakterystyce, a wśród nich Słomczyn, który już na testach zrobił na nas duże wrażenie. Jeśli nie dopisze aura, to warunki mogą być naprawdę trudne, ale zyska na tym całe widowisko, a w rajdach przecież nie chodzi o to, żeby było łatwo. Znam doskonale Wojtka i wiem, że bardzo by chciał pojechać widowiskowo, bo to zawsze kusi w tym rajdzie. Na pewno łatwo się rywalom nie damy i celujemy w czołową trójkę. Wynik z 2019 roku jeszcze wyostrzył nasze apetyty na podium. Trzymajcie kciuki i widzimy się w stolicy!

 

FILIP PINDEL: - Po krótkiej przerwie wracamy na ostatni rajd sezonu 2021. Najkrótszy, ale za to wyjątkowy, którego atmosferze nic nie może dorównać. Każdy pasjonat sportu samochodowego chciałby tutaj wystartować i to dla mnie ogromna radość, że za kilka godzin, ja już spełnię to marzenie. To najbardziej widowiskowy rajd i w debiucie podchodzimy do niego z respektem, ale jak zawsze z bojowym nastawieniem. Nie mam dużego doświadczenia z taką specyfiką odcinków, ale dużo czasu poświęciliśmy na przygotowania, więc jestem gotowy by podjąć to wyzwanie. Chęć pojawienia się na Karowej przyciąga jak magnes, by zmierzyć się z najbardziej kultowym odcinkiem w naszym kraju. Na to musimy jednak ciężko zapracować, na wcześniejszych odcinkach, które na pewno nie należą do łatwych. Mocna konkurencja też nie ułatwi nam zadania. Pewne jest to, że zapowiada się ciekawy rajd, z którego wyniesiemy dużo nowych doświadczeń i jeszcze więcej frajdy. Do zobaczenia w Warszawie!

KRZYSZTOF PIETRUSZKA: - Najbliższy weekend zakończy nasz pierwszy wspólny sezon startów z Filipem i to dla mnie wyróżnienie, że finał będziemy świętować właśnie w Barbórce. Do tego rajdu również podchodzimy z zimną głową, najbardziej widowiskowego, ale równie trudnego. Nie często w sezonie zdarzają się takie próby, a trzeba umieć również w takich warunkach jechać skutecznie. Dla nas będzie to więc cenna nauka doboru opon i zmierzenia się z warunkami, w niski temperaturach i aurze, która potrafi się błyskawicznie zmieniać. Jak z każdego startu, postaramy się wyciągnąć, jak najwięcej wiedzy. Jesteśmy przygotowani na 200% i mamy jasno wytyczony plan, który trzeba zrealizować, nie patrząc na rywali. Pierwszy i drugi odcinek da nam wiele odpowiedzi, co do taktyki, którą szczególnie w tym rajdzie, trzeba analizować na bieżąco. Oczywiście liczymy na ogromną przyjemność z jazdy i piękne wspomnienia, ale najcenniejsza dla nas, będzie świadomość skutecznie wykonanej pracy i zajęcia dobrej lokaty. Na ten moment, nie myślimy o Pani Karowej, ale przekonamy się, co przyniesie weekend.

 

KONRAD BIELA: - W tym sezonie musiałem mocno ograniczyć motorsportową aktywność, więc tym bardziej cieszę się z szansy powrotu na Barbórkę. Wspólnie z Ryśkiem Ciupką dobrze wspominamy każdy dotychczasowy start. W ten weekend, chcemy dopisać kolejny cenny rajd, po raz pierwszy za kierownicą Mitsubishi Lancera. W tak mocno obsadzonej stawce czeka nas trudna, ale ciekawa walka. Testy na Słomczynie to było cenne przygotowanie, bo wiemy jak trudnych warunków możemy się spodziewać. Szutrowa część będzie mocnym sprawdzianem dla opon, więc trzeba znaleźć, jakiś złoty środek pomiędzy czystą, ale szybką jazdą. Na pewno przyda się też dużo szczęścia, bo woli walki nam nie zabraknie. Dobrze byłoby znów rzucić wyzwanie Pani Karowej i z takim nastawieniem, czekamy na pierwszy odcinek specjalny. Dziękuje wszystkim partnerom i naprawdę wielu ludziom, za całą pomoc, bez której nie moglibyśmy tutaj być.

 

ŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - Magia Rajdu Barbórka oraz ulicy Karowej jest niesamowita. Każdy fan motorsportu zna tę imprezę, a każdy kierowca marzy, aby na niej zaistnieć. Rok temu z powodu pandemii rajd został odwołany, dlatego teraz radość jest co najmniej podwójna. Jak wiecie tydzień przed Rajdem Barbórka powróciłem za kierownicę Hyundaia i20 R5 i zajęliśmy z Adamem Jędraszkiem 2. miejsce w Tor Modlin Rally Show. Tym razem konkurencja będzie jeszcze silniejsza- wśród ponad 100 załóg mamy najlepsze rajdowe nazwiska ostatnich lat. Uważam, że jesteśmy dobrze przygotowani, aby podjąć rękawice w walce o podium w rajdzie oraz na ulicy Karowej. W 2018 roku razem z Adamem poznaliśmy ten smak barbórkowej ceremonii odbierania pucharów i jest to cudowne przeżycie.To, że jedziemy Hyundaiem i20 R5 z normalną, seryjną zwężką, na pewno nie ułatwia nam zadania, ale postaramy się maksymalnie wykorzystać umiejętności, przyczepność opon i doświadczenie z poprzednich „barbórek”, w których startowałem już 10 razy. Liczę na głośny i gorący doping mojej rodziny, przyjaciół oraz kibiców z całej Polski. Bardzo się cieszę, że ponownie moja macierzysta TVN TURBO przeprowadzi transmisje na żywo z Kryterium Asów, dzięki czemu zmagania na Karowej zobaczą także te osoby, które nie mogą przybyć do Warszawy. Przypomnę, że start transmisji jest w sobotę 4 grudnia o godz. 18:15. Rajd Barbórka jest swoistym podziękowaniem dla członków zespołu i jego Partnerów, dlatego dziękuję za kolejną Barbórkę firmom: Auto Partner, MaXgear, Blachy Pruszyński, NOVOL, TEKOM Technologia, Kratki, Michelin Motorsport Poland oraz BYŚ- Gospodarka Odpadami.”

ADAM JĘDRASZEK: - Bardzo się cieszę, że wystartuje w mojej 3 Barbórce w Warszawie. Tym razem Zastępuję Zbyszka Cieślara, któremu życzę szybkiego powrotu do zdrowia oraz powrotu na prawy fotel Łukasza. W ramach treningu i przypomnienia sobie rajdowych nawyków wystartowaliśmy w Modlinie i uważam, że był to bardzo dobry trening. Cieszę się też, że jako szef APR Motorsport mogą zobaczyć funkcjonowanie zespołu od środka. Plan na Rajd Barbórka to przede wszystkim dobra zabawa. Jak będziemy się dobrze bawić to wiem, że wynik też będzie dobry tak jak w 2018 roku.

 

JAROSŁAW SZEJA: - Rajd Barbórka kończy nasz sezon startów. Na pewno chcielibyśmy przejechać go w jak najlepszym stylu i w dobrych nastrojach spoglądać w przyszłość. Cieszę się, że dołączy do nas zwycięzca charytatywnej licytacji. Myślę, że spodoba mu się nasz przejazd po Bemowie. Szykuje się znakomita walka z wieloma rywalami… oby z finałem na Karowej! Dziękuję wszystkim naszym partnerom, dzięki którym możemy brać udział w tej znakomitej imprezie. Trzymajcie kciuki, wasze wsparcie będzie nam w ten weekend bardzo potrzebne!

 

KACPER WRÓBLEWSKI: - Przed nami ostatni rajd sezonu. Niektórzy nazywają go właśnie rajdem, mimo, że nie ma za wiele wspólnego z typowymi oesami, inni z kolei KJS’em (Konkursowa Jazda Samochodem). My jednak wiemy jedno - jedziemy do stolicy, aby dobrze się bawić i podziękować wszystkim za wsparcie i za ten sezon. W tradycyjnych rundach RSMP ścigamy się na ułamki sekund między drzewami przez cały rok. Stąd też walcząc na czas ciężko o jazdę pokazową, taką stricte dla kibiców. Podczas Barbórki wygląda to trochę inaczej, bo w głównej mierze zamierzamy walczyć o uśmiech i satysfakcję widzów. Dlatego też do Warszawy przywieziemy Subaru Imprezę STI, potocznie zwaną „Nubirą”, zbudowaną przez JB Motorsport oraz WRB Performance. Zamierzamy dobrze się bawić, a dzięki temu cieszyć wasze oko – to będzie ukłon dla naszych partnerów za sezon 2021 i dla was – kibiców, za trzymanie za nas kciuków przez cały rok. Oczywiście to wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie wsparcie naszych sponsorów i partnerów, czyli PKN ORLEN, Wirtualna Polska, RMF FM, HRX Polska, Miasto i Gmina Myślenice, ECUMASTER oraz Arcus Premium Hostel w Warszawie.

 

KAJETAN KAJETANOWICZ: - Nie można sobie chyba wyobrazić lepszego zakończenia tego wspaniałego sezonu niż wśród moich kibiców na Rajdzie Barbórka. To był dobry rok, pełny pozytywnych emocji. Wygrywaliśmy rajdy, stawaliśmy na podium, byliśmy skuteczni i szybcy. Jestem dumny z całego zespołu oraz wdzięczny naszym kibicom za to, że byli z nami przez ten cały rok. Dlatego przyjeżdżamy do Warszawy, by im podziękować i zrobić dla nich takie show, na jakie zasługują. Co roku ciąży tu na mnie duża presja, jako siedmiokrotnego zwycięzcy tego rajdu, by znów pokazać się z jak najlepszej strony i wygrać po raz kolejny. To jednak tylko mnie motywuje i mogę obiecać, że jak zawsze zrobię wszystko, co w mojej mocy, by dołożyć do naszej kolekcji kolejne zwycięstwo. Byłoby to piękne zamknięcie sezonu, choć i tak uważam, że już teraz jest to dla nas udany czas. Bądźmy razem podczas Rajdu Barbórka i cieszmy się wspólnie tym wielkim, rajdowym świętem. Do zobaczenia.

 

MICHAŁ RATAJCZYK: - Wszystko, co dobre, zawsze ma swój koniec, a dla naszego zespołu ten sezon przyniósł naprawdę wiele pięknych momentów. Na początku roku stanęliśmy przed dużym wyzwaniem, gdy trwały jeszcze prace nad wyścigowym wcieleniem naszego Lancera Evo X. Z perspektywy tych miesięcy mogę śmiało powiedzieć, że ciężka praca wynagrodziła wszystkie trudy. Oczywiście, jak zawsze przy ambitnych projektach samochodów Open, walczyliśmy z problemami „wieku dziecięcego”, ale każdy taki moment był cennym doświadczeniem. Po chwilach takich, jak w Czarnej Górze, podnosiliśmy się, by sięgać jeszcze wyżej. Wyniki poszczególnych wyścigów i tytuł wicemistrza, po zaciętej walce z rywalami, a przede wszystkim z Danielem, to najlepszy dowód, że wspólnie z zespołem osiągnęliśmy coś wyjątkowego. Takie chwile, jak zwycięstwo w Limanowej, czy medal w Bradze i hymn Polski, gdy stałem na podium – zostaną ze mną na całe życie. Nie było by jednak pełnej satysfakcji, bez startu w Rajdzie Barbórka, który także będzie kolejnym ważnym krokiem w mojej przygodzie z motorsportem. Cieszę się, że będzie mi w tym towarzyszył Jędrzej, bo to dla nas obydwu ogromne przeżycie. Nie chcę jeszcze wszystkiego zdradzać, ale będzie to realizacja marzenia, który planowaliśmy od bardzo dawna. To najlepszy moment, by ten plan zrealizować, zwłaszcza w 20. jubileuszowym starcie. Liczę na to, że siódma Barbórka okaże się szczęśliwa. Nasz Mitsubishi jest już przygotowany na nowy sezon GSMP, a do walki na odcinkach Barbórki staniemy samochodem stworzonym na takie warunki. To będzie rajd w nowej, dwudniowej odsłonie, pod wieloma względami trudniejszej. Nie zmienia to jednak naszego nastawienia i woli walki. Chcemy razem z Jędrzejem walczyć o podium i awans na Karową, żeby właśnie tam zakończyć mistrzowski sezon. Dziękuje całemu zespołowi i wszystkim naszym partnerom, za ogromne zaangażowanie i zaufanie, bez którego cały dorobek sezonu 2021 nie byłby możliwy do osiągnięcia!”

JĘDRZEJ SZCZEŚCNIAK: - Po dwóch wyjątkowych weekendach, za kierownicą Lamborghini, teraz zmieniam fotel kierowcy, na miejsce pilota, ale podchodzę do tego wyzwania z niemniejszymi emocjami. Wspólnie zrealizujemy marzenie. Nie mogę się doczekać pierwszego odcinka, a będzie z czego wybierać w tegorocznej konfiguracji trasy. W ten weekend, dużo nauki przed nami, ale wiem, że Michała stać na kolejny mocny wynik w Barbórce. Nastroje w zespole są bojowe, tak samo, jak przez cały ten sezon, w który miałem szczęście mieć własny wkład, także jako zawodnik. Korczyna i Braga to były wyzwania diametralnie różne od siebie, z dwóch wyścigowych światów, ale obydwa były niesamowitą przygodą i cennym doświadczeniem. Ten sezon zasługuje na godne podsumowanie i z takim nastawieniem odliczamy ostatnie godziny do tego, co czeka nas w Rajdzie Barbórka. Już niedługo oficjalna informacja i wszystko będzie jasne, a tymczasem trzymajcie mocno kciuki!

 

RAFAŁ BILSKI: - Zaprezentujemy w tej imprezie GR Yarisa, który będzie miał podniesioną moc do 415 KM i moment obrotowy do 605 Nm, dodatkowo wzmocnioną, kłową skrzynie biegów o krótkich przełożeniach, stalowe sprzęgło, wzmocnione dyferencjały i komputer sterujący Motec. To kolejny etap zwiększania modyfikacji w tym samochodzie. Na Rajdzie Barbórka kibice będą mogli już zobaczyć naprawdę fajną specyfikację tego auta, zbliżoną do tej finalnej. Ja liczę na dobrą zabawę i dużą radość z jazdy tym małym „potworkiem”.

 

GRZEGORZ BONDER: - Nie możemy się już doczekać tego startu. To wyjątkowa impreza z dużą ilością kibiców, prawdziwych fanów sportów motorowych, duża oprawą medialną i spektakularnym wydarzeniem jakim jest Kryterium Asów na ulicy Karowej. To duże wyróżnienie i niezapomniane emocje, aby tam się właśnie znaleźć i przejechać po zabytkowym wiadukcie Markiewicza w pełnym świetle jupiterów. Zrobimy wszystko, aby nie zawieść i cieszyć kibiców szybkim przejazdem po ulicy Karowej.

 

BARTOSZ GRYGOROWICZ i DAWID BARAŃSKI: - Starty rajdówką przez wielkie „R” to coś do czego zawsze dążyliśmy. Co prawda samochód nie jest szczególnie mocny jak na standardy „Barbórkowe” (340KM), jego napęd i ustawienie szper pozostaje w specyfikacji szutrowej to i tak jest to spełnienie naszych marzeń, będziemy się cieszyć każdym przejechanym metrem. Dodatkowym bodźcem, który sprawia, że czujemy się jak mali chłopcy wpuszczeni do sklepu z najfajniejszymi zabawkami jest fakt, że przygotowaniem samochodu i jego obsługą techniczną podczas zawodów zajmie się Hołowczyc Racing. To duża nobilitacja dla nas móc być częścią profesjonalnego i utytułowanego zespołu z naszego rodzinnego miasta. Założeniem jest pojechać na miarę naszych możliwości a porównanie tempa nowicjuszy do krajowej czołówki będzie dobrą lekcją, z której będziemy chcieli wyciągnąć jak najwięcej. Z tego miejsca chcielibyśmy podziękować naszym partnerom, którzy umożliwiają nam ten start. To kolejne bardzo przyjemne uczucie związane z rajdowym weekendem w Warszawie, gdy ktoś obdarza Cię zaufaniem i ma ochotę promować się poprzez Twoją ukochaną dyscyplinę sportu. Stokrotne dzięki!

...więcej wkrótce

informacja prasowa

Więcej o Rajdzie Barbórka:

 

akcje
komentarze
Toyota wystawi piątego Yarisa?
Poprzedni artykuł

Toyota wystawi piątego Yarisa?

Następny artykuł

Toyoty w Rajdzie Barbórka

Toyoty w Rajdzie Barbórka
Załaduj komentarze